Przejdź do głównej zawartości

Top Hot Butches i drobiazgi

Wiecie co? Święta nie są do końca takie złe. Mierzi przymusowość i obowiązkowa rodzinność, ale skłamałabym, gdybym ostatnie sześć dni na łonie stęsknionych rodzicieli zaliczyła do nieudanych. Szczególnie miło wspominam wspólne oglądanie pierwszych odcinków "Rancza" (które im zawiozłam w charakterze prezentu) - zgrabnie pomyślany serialik i nawet zabawny. Ciąg dalszy przy okazji kolejnej wizyty, czyli pewnie na wiosnę. Zdecydowany minus tych świąt to to, że już którąś tam z rzędu wigilię spędziłyśmy z Gosią osobno, ale jako że w tym roku ponownie zaprosiłam mamę i tatę na następny rok do Warszawy, może pod koniec 2010 rodzice i teściowie w końcu zasiądą przy jednym stole, a my zadebiutujemy w jakże tradycyjnej i heteronormatywnej roli (będącej ponoć postrachem wszystkich świeżo poślubionych) organizatorek wigilii. Bo na debiut w roli tych, które czniają tradycję i koniec grudnia spędzają na tropikalnej wyspie, przyjdzie nam pewnie jeszcze trochę poczekać.

Powoli przygotowuję się do podsumowania roku, a póki co podglądam różnorakie rankingi i zestawienia w wykonaniu innych. Dziś zaciekawiły mnie dwa. Pierwszy jest z naszego ogródka - otóż KPH ogłosiła, że w roku 2009 udało jej się zaktywizować wszystkie polskie województwa. Do już istniejących oddziałów dołączyły więc KPH Lublin, Rzeszów, Olsztyn, Poznań, Zielona Góra, Białystok, Opole, Łódź i Kielce, a grupy wolontariackie powstały między innymi w Jeleniej Górze i we Włocławku. Tekst na ten temat tu, a od siebie mogę tylko dodać, że niezależnie od tego, na jakim etapie rozkręcania się są te inicjatywy, ich mnogość na pewno cieszy i pokazuje, że może i nie mamy jeszcze swojej community, ale mamy na pewno wielką jej potrzebę. Oby nie została zmarnowana.

Drugie zestawienie pochodzi z czerwca tego roku (brawo dla mnie za refleks), jego autorką jest nie kto inny jak słynna Sugarbutch (uwaga, strona, którą właśnie podlinkowałam, zawiera treści erotyczne), która zdecydowała się odpowiedzieć na coroczny ranking After Ellen Hot 100 i stworzyć własny, uwzględniający te osoby, które jej zdaniem są zbyt mało widoczne w mainstreamowej kulturze lesbijskiej, czyli m.in. butch, androgyniczne i transseksualne. Ranking tak samo radykalny w porównaniu do zestawienia After Ellen jak to drugie w porównaniu do na przykład Maxim Hot 100. Jego pełna nazwa to "Top Hot Butches: The 100 hottest butch, masculine, androgynous, genderqueer, transmasculine, studs, AGs, dykes, queers, and transguys" (wybaczcie, nie podejmuję się tego przetłumaczyć, w każdym razie w jednym z bardzo mądrych quizów na Facebooku wyszło mi, że jestem "stud"), przy czym autorka zaznacza, że zapewne wiele uwzględnionych przez nią osób nie identyfikuje się jako butch albo jako kobiety, albo jako lesbijki czy queer, lub też w ogóle się nie identyfikuje, co ona oczywiście nieodmiennie popiera i szanuje.

Jej ranking otwiera Rachel Maddow, amerykańska dziennikarka m.in. Air America i MSNBC, pierwsza otwarcie homoseksualna osoba mające swój program w primetimie.

źródło: http://swandiver.files.wordpress.com

Miejsce drugie przypadło Skyler Cooper (tak, też nigdy o niej nie słyszałam), trenerce i aktorce.

źródło: www.tophotbutches.com

Na miejscu trzecim Chris Pureka, wokalistka i gitarzystka, którą przedstawiłam tu.
fot. Doug Beam

Całe zestawienie tutaj, pomysł popieram z całego mojego androgynicznego serca, choć z kolejnością bardzo bym się kłóciła. Jenny Shimizu (której chyba nikomu przedstawiać nie trzeba) jako numer 9 jeszcze ujdzie,

źródło: www.tophotbutches.com

ale Julie Wolf dopiero na miejscu 28

źródło: TSquire Foto

czy Melissa Ferrick na 51 (!) to już lekkie niedowartościowanie.

fot. Diane S. Lane

Nie mówiąc już o pozostawieniu Jeanette Winterson czy Kate Wolf (siostra bliźniaczka Julie, niektórzy to mają szczęście) w trzydziestce "zapasowych" czy o pominięciu choćby Butch z serii komiksów "Spandex".

 
źródło: http://spandexcomic.wordpress.com

No, ale o gustach... W każdym razie zestawienie zacne. Postaram się, aby i moje - jak już się w końcu rozpiszę, bo przez ostatnie sześć dni nieco odwykłam - było nie gorsze, choć pewnie mniej gorące.

Komentarze

  1. Rachel Maddow w tv wygląda trochę inaczej, co ten mejkap robi z kobiety... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie wiele kobiet z tej listy w ogóle nie jest butch :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam też napisać, że jak się człowiek nastawi na celebrowanie chwil i pozytywnie nastawi to święta są rewelacyjnym czasem :) Jestem po świętach naładowana mega pozytywną energią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I słusznie (z tym nie butch) - bo to jest lista "The 100 hottest butch, masculine, androgynous, genderqueer, transmasculine, studs, AGs, dykes, queers, and transguys" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. > ;)

    to byly ogolniki, wstep do najwaznejszego: pochwalenia sie co dostala pani pod choinke.Nie wiem jak inne/inni, ale mnie moze juz pani to naszeptac.
    Z gwarancja lekkiej zazdrosci.

    m@B

    OdpowiedzUsuń
  6. @Neo - Oj, jest czego zazdrościć, bo różowa Mikołaj łaskawa w tym roku była bardzo. Przede wszystkim karaoke na PS3 (biedni sąsiedzi, biedna Gosia). Dużo pięknych rzeczy do włożenia na siebie (moja ogromna słabość, bardzo niefortunna w rodzinie, która nie dorobiła się jeszcze porządnej szafy). Kilka filmów (Cameron, Scott, Fincher, bracia Cohen). Dwie butelki przedniego wina. A w przyszłym tygodniu odbieram dwie płyty Ani Difranco (nie ma to jak ebay).

    A Gosiaczek dostał Dragon Age. Między innymi, oczywiście, ale już "niewinne" bohaterki uwodzi.

    Tak, byłabym hipokrytką, gdybym stwierdziła, że świąteczne (i imieninowe) prezenty nie są fajne.

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak, rzeczywiście niedokładnie przeczytałam, ale to nie zmienia faktu, że niektóre z tych kobiet są dla mnie osobiście po prostu kobiece. Może nie bardzo kobiece, ale kobiece.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z moich obserwacji wynika, że święta są dobre, jak się nie mieszka w domu. Mnie (m.in. z powyższego powodu) przeważnie męczą. Tegoroczne były znośne.
    Fajnie, że dla większości były udane :)

    Pamiętam ten ranking z czerwca :) Zestawienia AfterEllen i Sugarbutch radykalne w porównaniu do Maxima? Może dla jego czytelników :) Po prostu zupełnie inne perspektywy. Mnie osobiście, przynajmniej połowa dziewczyn z listy Maxima jest obojętna, nie wspominając nawet o straszliwym braku różnorodności (może poza, też bez przesady, rasową).

    A co do kolejności, szczerze mówiąc, sama mam duże problemy, kiedy przychodzi mi stworzyć moje Top 10 przy okazji głosowania na AE (przeważnie mi się rozrasta do jakiegoś Top 30). Choć akurat z samym topem Hot Butches zgadzam się w 100% :D

    I jeszcze co do make-upu Rachel. Na szczęście trochę spuścili z tonu. Pamiętam odcinki, kiedy miała odcień baaardzo dojrzałej pomarańczy. Ubolewam, że ją tak "poprawiają", bo jest "the hottest" właśnie w swoich okularach, koszulach i tenisówkach :) Chociaż może i lepiej, bo bym się już zupełnie nie mogła skupić na treści programu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. @:) - Bo "kobiecość" to strasznie względna i skomplikowana rzecz, jak już się nieraz tu przekonałyśmy:)

    @Metaxu - Myślę (bo to słowa Sugarbutch), że chodzi właśnie o radykalizm związany z różnorodnością. Ja osobiście z kolejnością w nominacjach do AE nie mam problemów (bo mnie się w sumie mało kto tak naprawdę podoba), ale oczywiście szanuję również cudze preferencje (nawet bardzo bo zawsze to więcej dla mnie:)).

    Dla mnie osobiście święta mogą być nieznośne niezależnie od tego, czy mieszkam z rodzicami, czy też nie. Ale ten rok był naprawdę niezły.

    OdpowiedzUsuń
  10. Paniewa,

    listy jakie pani omawia wydaja sie najgorsza jesionka jaka mozna opowiadac o lesbianstwie.

    Popularyzuje? Jesli tak to na wiosne, na siedemdziesieciolecie, dla spopularyzowania zrobilbym konkurs na the hottest ciacho of Katyn.
    Zachowalo sie tyle zdjec ze byloby z kogo wybierac...
    O tych ktorzyby wygrali konkurs moznaby napisac cos wiecej: zyciorys? moze kosci pokazac?
    Jak Ameryka to Ameryka...


    To wbrew pozorom wcale nie tak oczywiste do wysmiania jak to robie: jak lepiej pokazac ze sie instnieje jako zbiorowosc niz poprzez rankingi,listy przebojow etc.? Jak sie nie skurwic a przy tym ugrac swoje, tu lesbianskie?



    Mysle sobie ze to ostatnie takie pani pisanie; ze jeszcze rok, dwa a pania tak bedzie sie na portalach omawiac: Wolna/zonata? Ma nowa kroste? Czemu nie ma zdjecia z nagimi dlonmi? Roztyla sie?Schudla? Pani zerknie jaka ma poledwice!
    Czemu w tym roku dopiero drugie miejsce Absolutely Fabulous zajela?
    Stygnie ta nasza Hot Ewa...

    A najfajniesze to dorastanie do swiat: tego ze one dorastaja do nas i my do nich.I przychodzi nagle, pozornie znienacka, taki rok ze swieta to nie spierdalanko do cieplych krajow przed konwenansem i konfliktem jaki z niego , ani nie cierpienie znoszenia sie z ludzmi jacy na codzien zupelnie do zycia.
    Wtedy okazuje sie ze swieta sa nasze wlasne,ze to my dla samych siebie obrzed stworzylismy.Tego zycze bardziej nizli pierwszego miejsca w TopHot Dog owners...

    A prezentow zazdroszcze boo jakzeby inaczej.

    m@B

    OdpowiedzUsuń
  11. Zacny ranking :D Ucieszyła mnie obecność chociażby Tracy Chapman, Alison Bechdel :) No i jeszcze tam kilka osobistości, o których nie wspominam, bo przeglądałam wczoraj i wyleciały mi z głowy. Generalnie i tak większości nie znam :)

    A tak btw - właśnie wspominałam znajomej, że na wiosnę jadę podbijać Warszawę :) Wiem, że to odległy termin, ale proszę sobie uwzględnić gdzieś tam w kalendarzu kawkę na pobudkę z zimowego snu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @Neo - Czepiasz się Pan trochę, ot co. Rankingi to fajna zabawa (choć wierzę, że nie dla wszystkich) i nie ma co podkładać pod nie ideologii. Chyba że taką, że to jakiś tam probierz etapu rozwoju, na którym jest dane państwo. Ja tam z niecierpliwością czekam na polski odpowiednik z polskim reprezentantkami, choć to, z racji liczby wyoutowanych i znanych osób LGBTQetcetera w tym pięknym kraju nad Wisłą, prędko nie nastąpi.

    @Arc - Dobre wieści:) To kawa wiosenna być musi.

    OdpowiedzUsuń
  13. A jakże :D Ale to jeszcze się konkretnie zgadamy... no właśnie, napisałabym "jak śniegi zaczną topnieć", ale to chyba niewłaściwe...

    OdpowiedzUsuń
  14. Oki,czepialem sie.
    Jako pokute prosze ode mnie przyjac Big Maca.

    Jesli juz tak ma byc, jesli rankingi TOPHOTLES beda rzadzic(a beda!), to zycze ci by staly sie i w Polsce sposobem lansu osob publicznych.By dalo sie w nich pozycje do CV wpisywac.

    m@B

    OdpowiedzUsuń
  15. rachel maddow jako nr 1 w tym zestawieniu to wybór najlepszy z możliwych :)co za cudowne medium...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…