Przejdź do głównej zawartości

No to gramy dalej

Po miłym, nie ukrywam, urlopie wracamy do występowania, przez co w najbliższych dniach będzie mnie tu niestety trochę mniej (a konkretnie będę w komentarzach). W czwartek zaległy, niegdyś przedświąteczny, teraz już postświąteczny, występ w Ustach Mariana, przed którym mam sporą tremę, bo w ostatniej chwili wykruszyło się nam kilkoro gości, a konkretnie artyści niekonwencjonalni i Ela Wycech, w związku z czym podczas jutrzejszej próby musimy wyrzeźbić jakąś dodatkową atrakcję, coby nie zawieść widowni. A już w piątek wesprzemy przedmanifowy benefit w CDQ, w ramach którego będzie można też pooglądać kobiece erotyki, potupać przy klubowej muzyce, wziąć udział w seksownych akcjach grupowych i wylicytować bardzo tematyczne gadżety z autografami. Hmm, czyli że zapowiada się upojna noc chyba. I cel szczytny, słowem przyjemne z pożytecznym.

A poza tym? No dzieje się. Lesploty i W stronę kobiet reaktywowały się po przerwie świąteczno-noworocznej, dzięki czemu znów dostępna jest codzienna świeża porcja newsów i plotek z Polski i ze świata. Doczytałam się między innymi, że Jerzy Szmajdziński, kandydat na prezydenta z ramienia SLD, popiera wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich. No jakżesz mi miło, szczególnie że Szmajdziński szans na prezydenturę raczej nie ma, a nawet gdyby jakimś cudem prezydentem został, nie ma też mocy sprawczej, by taką ustawę przeforsować. Pomijam fakt, że zazwyczaj przed wyborami politycy tzw. lewicy ochoczo śpieszą z zapewnieniami o swojej tolerancji i postępowości. I już jestem ciekawa, ilu z nich będzie się lansować na tegorocznych paradach i marszach LGBTQetcetera. Akurat do Szmajdzińskiego mam niewiele (choć bredzi w temacie adopcji), tak jak i do drugiego "lewicowego" kandydata Nałącza, a w każdym razie mniej niż do partii, które ich wystawiły (przy okazji - lewica ma ponoć niedługo zacząć przygotowywać projekt ustawy o związkach partnerskich, ha, ha). Co w praktyce oznacza, że w najbliższych wyborach wprawdzie znów będę głosować (obywatelski obowiązek, eh), ale też znów z obrzydzeniem, czyli w rękawiczkach.

Pozostając w temacie związków partnerskich, jak ktoś chce wiedzieć, co porabia Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich i co się w ogóle w tym temacie w Polsce dzieje, polecam bloga www.zwiazkipartnerskie.info.

A w temacie gorącej nieboszczki K.A. polecam dla odmiany wpisik na blogu Lemny (szefowej Kobiety Kobietom). Reklamy kontekstowe fajna rzecz, co zresztą widać i u mnie - garniturek komuś? A może sukienkę Charleeze? Ponoć topowa na rynku:)

Komentarze

  1. Kurcze no, nie wiedziałam, że te kontekstowe takie mądre są!

    OdpowiedzUsuń
  2. znalzalem "polskie" banjo!

    http://salonn.wrzuta.pl/audio/3m3SCQEzzRU/salon_niezaleznych_tolerancja_1972

    Moze Kleyffu jeszcze pamieta kto wtedy gral? I czy dzis dlaby rade?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzis, po wstukaniu adresu
    http://love.flysas.net/?ui=123
    system pozwala na głosowanie nieskonczoną liczbę razy z tego samego komputera, jesli nie wejdzie sie w wyniki.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…