wtorek, 5 stycznia 2010

No to gramy dalej

Po miłym, nie ukrywam, urlopie wracamy do występowania, przez co w najbliższych dniach będzie mnie tu niestety trochę mniej (a konkretnie będę w komentarzach). W czwartek zaległy, niegdyś przedświąteczny, teraz już postświąteczny, występ w Ustach Mariana, przed którym mam sporą tremę, bo w ostatniej chwili wykruszyło się nam kilkoro gości, a konkretnie artyści niekonwencjonalni i Ela Wycech, w związku z czym podczas jutrzejszej próby musimy wyrzeźbić jakąś dodatkową atrakcję, coby nie zawieść widowni. A już w piątek wesprzemy przedmanifowy benefit w CDQ, w ramach którego będzie można też pooglądać kobiece erotyki, potupać przy klubowej muzyce, wziąć udział w seksownych akcjach grupowych i wylicytować bardzo tematyczne gadżety z autografami. Hmm, czyli że zapowiada się upojna noc chyba. I cel szczytny, słowem przyjemne z pożytecznym.

A poza tym? No dzieje się. Lesploty i W stronę kobiet reaktywowały się po przerwie świąteczno-noworocznej, dzięki czemu znów dostępna jest codzienna świeża porcja newsów i plotek z Polski i ze świata. Doczytałam się między innymi, że Jerzy Szmajdziński, kandydat na prezydenta z ramienia SLD, popiera wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich. No jakżesz mi miło, szczególnie że Szmajdziński szans na prezydenturę raczej nie ma, a nawet gdyby jakimś cudem prezydentem został, nie ma też mocy sprawczej, by taką ustawę przeforsować. Pomijam fakt, że zazwyczaj przed wyborami politycy tzw. lewicy ochoczo śpieszą z zapewnieniami o swojej tolerancji i postępowości. I już jestem ciekawa, ilu z nich będzie się lansować na tegorocznych paradach i marszach LGBTQetcetera. Akurat do Szmajdzińskiego mam niewiele (choć bredzi w temacie adopcji), tak jak i do drugiego "lewicowego" kandydata Nałącza, a w każdym razie mniej niż do partii, które ich wystawiły (przy okazji - lewica ma ponoć niedługo zacząć przygotowywać projekt ustawy o związkach partnerskich, ha, ha). Co w praktyce oznacza, że w najbliższych wyborach wprawdzie znów będę głosować (obywatelski obowiązek, eh), ale też znów z obrzydzeniem, czyli w rękawiczkach.

Pozostając w temacie związków partnerskich, jak ktoś chce wiedzieć, co porabia Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich i co się w ogóle w tym temacie w Polsce dzieje, polecam bloga www.zwiazkipartnerskie.info.

A w temacie gorącej nieboszczki K.A. polecam dla odmiany wpisik na blogu Lemny (szefowej Kobiety Kobietom). Reklamy kontekstowe fajna rzecz, co zresztą widać i u mnie - garniturek komuś? A może sukienkę Charleeze? Ponoć topowa na rynku:)

3 komentarze :

Kurcze no, nie wiedziałam, że te kontekstowe takie mądre są!

znalzalem "polskie" banjo!

http://salonn.wrzuta.pl/audio/3m3SCQEzzRU/salon_niezaleznych_tolerancja_1972

Moze Kleyffu jeszcze pamieta kto wtedy gral? I czy dzis dlaby rade?

Dzis, po wstukaniu adresu
http://love.flysas.net/?ui=123
system pozwala na głosowanie nieskonczoną liczbę razy z tego samego komputera, jesli nie wejdzie sie w wyniki.

Prześlij komentarz