Przejdź do głównej zawartości

Pieprzyć konto na obcasach (i nie tylko)

Sezon polowania na absurdy rozpoczęty. Rada Europy, na skutek interwencji Watykanu, odłożyła do kwietnia planowane na wczoraj głosowanie nad rezolucją o dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Powód? Niezgodność jej zapisów z prawem naturalnym i wartościami chrześcijańskimi. Ze spraw "pozabranżowych", które mnie ostatnio zirytowały, miłościwie nam panujący pan prezydent podpisał właśnie ustawę o abonamencie telewizyjnym, zgodnie z którą zwolnieni z jego płacenia mają być między innymi internowani w stanie wojennym. Szkoda, że nie ma w niej zapisu, że SB-cy mają płacić podwójnie! Paradoksalnie nowa ustawa zbiegła się ze zdjęciem z anteny ostatniego programu edukacyjnego emitowanego przez TVP - "Laboratorium" (przy okazji - zachęcam do zaprotestowania w tej sprawie, szczegóły tu).

Wracając do spraw LGBTQetcetera i pokrewnych (czasem odlegle), w Ameryce Południowej odkryto gatunek mrówek, który wyeliminował ze swojej populacji wszystkie męskie osobniki. Istnieje w tej formie ponoć już od dwóch milionów lat. Daje do myślenia, co? W Indiach (gdzie za kontakty osób tej samej płci grozi nawet 10 lat więzienia, wyjątkiem jest Dehli, gdzie kilka miesięcy temu zdekryminalizowano homoseksualizm) powstaje pierwsza bollywoodzka produkcja, której głównymi bohaterami będzie para gejów. Premiera w maju, a grający jednego z głównych bohaterów Kapil Sharma zapowiada, że jego postać nie będzie karykaturalna, i jest przekonany, że widzowie są wystarczająco dojrzali i nie chcą wciąż oglądać szablonowych filmów.

Na Facebooku znalazłam ostatnio takie coś:

źródło: Lesmisja SROM (Separatystyczne Rewolucyjne Oddziały Maciczne)

Dobre? Dla mnie bomba! Konto na obcasach to jedna z głupszych reklam (i w ogóle inicjatyw), jakie ostatnio widziałam, miło, że SROM tak się z nią rozprawia. Swoją drogą, chyba mamy kolejną - dla odmiany feministyczną - organizację w rodzaju Lesbijskich Oddziałów Terrorystycznych. Więcej o jej idei i akcjach tu.

Tymczasem Abiekt wrócił do informowania o przygotowaniach do Europride (tu i tu). Szczególnie drugi link jest ciekawy, bo wyciąga informacje, o których na stronie inicjatywy póki co jest cicho, a mianowicie o koncercie z udziałem Niny Hagen, Cyndi Lauper i Jimmy'ego Sommerville'a. Informacja nieoficjalna, tak że póki co nie malkontencę, choć osoby regularnie czytające mojego bloga pewnie się domyślają, że to nieszczególnie moja bajka. Ale cóż, pod względem zamiłowań muzycznych niewątpliwie jestem w mniejszości. Nie, żebym jakoś szczególnie liczyła na to, że ktoś odważy się zaprosić kogoś z mojej bajki (choć jeżeli nie na taką imprezę, to na jaką?!), czy żebym uważała, że mamy w ogóle szansę zobaczyć w Polsce nawet związaną z dużą wytwórnią Melissę Etheridge (która lata świetlne temu zresztą u nas była), o podopiecznych niezależnych wytwórni już nie wspominając. No i widzicie? Miałam nie malkontencić, a malkontencę. Chyba naprawdę czas zacząć zbierać fundusze na Michfest.

Z weselszych tematów - jak ktoś nie przeczytał jeszcze konkursowych komentarzy pod poprzednim postem, to niech czym prędzej nadrobi! Dzieje się, oj dzieje. Rozwiązanie już jutro, a niemogącym się doczekać, podrzucam (poza konkursem, bo to nie jest TAKI blog!) kolejną skandaliczną fotkę z tego samego wieczoru - tak, tę, o której napisała w komentarzu Metaxu. A tak w ogóle, to co to za inwigilacja?!:)
 Znajdź czwartą osobę na tym obrazku. Fot. Kasia Hejna

Komentarze

  1. Przepraszam najmocniej, ale po prostu nie mogłam się powstrzymać, jak mi to zdjęcie w NeewsFeed wyskoczyło. Zwłaszcza w kontekście, wywołanej postem poprzednim, dyskusji. Gdybym natrafiła na podobne treści ponownie, obiecuję ograniczyć się do ściany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra, dobra, wiem, że to była zemsta za wiesz co:) Niesamowite, swoją drogą, co te aparaty potrafią uchwycić.

    OdpowiedzUsuń
  3. 1.Przelozeniem terminu rozpatryywania rezolucji to w mej opinii XXXXL +ve.
    To dlatego ze wlasnie taka argumentacja oznacza ze juz w kwietniu wartosci chrzescijanskie i prawa naturalne uda sie dostosowac do wartosci ogolnoludzkich, tu praw czlowieka.

    Dla mnie to rekord swiata. W zwiazku z tym,z twoich lamow(lam?) pozdrawiam INRIette i reszte bohaterek i bohaterow jej fanzina.

    2.Gdzies czytalem ze Czarny Orzel-pogromca KPH zalozyl sprawe p.Piecie.
    Jesli to prawda to czy ta sprawa rowniez Naszasprawa czy tylko jego?

    3.Co do Indii to obawiam sie ze tamtejsze postulaty srodowiska gay/les zmierzac beda do zrownania ich praw z obecnie obowiazujacymi prawami hetero: to np.znaczy ze partnera/partnerke-nazeczonych dobieraja rodzice i swaci. Dla mnie to bleee,ale to w koncu ich zycie,nie moje.

    4.Co do pixa to z punktu widzenia dzisiejszego textu w WO ( pornografia przyjazna kobiecie) wydaje sie on byc niestosowny.
    Btw: masz moze Paniewo choc jeden z filmow o jakich tam pisza?
    Pytalem w empiku, ale nie maja.
    Moze w kioskokawiarni na Czerskiej?
    Gdybym zdobyl poslalbym mej lubej.Moze by jej przyjemnosc sprawil?

    m@B

    OdpowiedzUsuń
  4. Ad Pięta - oczywiście, że to nasza sprawa. I trzymam kciuki za wygraną.

    Ad filmy opisywane w WO - niestety nie posiadam żadnego. Ale obiło mi się o uszy, że UFA szykuje kolejną edycję festiwalu queerowego porno - nie omieszkam poinformować o terminie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…