Przejdź do głównej zawartości

Happy birthday to me

Minął mi kolejny roczek i w sumie to nie wiem, czego sobie życzyć na następny. Może żebym nie chorowała z każdym wiosennym przesileniem. Albo żeby wypaliło nam z Gosią to, co sobie ostatnio zamarzyłyśmy. Bo o takich drobiazgach jak enduro i Alvarez wspominać chyba nie wypada, prawda?

W tym roku moje urodziny wypadły dość niefortunnie, bo w Wielki Piątek. Nie pierwszy raz zresztą wyszło właśnie tak. Pamiętam, że jak byłam młoda i zbuntowana, to, przy tej samej okazji, wybrałam się z koleżanką do kina (zamiast do kościoła) na "Natural Born Killers". Film podobał mi się średnio (wyrzuty sumienia?), za to spodobał mi się głos Juliette Lewis, choć tam ledwie coś zanuciła. Za to zaśpiewała parę lat później w jednym z moich ulubionych filmów spod znaku cyberpunka "Strange Days" (wyreżyserowanym zresztą przez tegoroczną zdobywczynię Oscara Kathryn Bigelow):

 
W ogóle soundtrack ze "Strange Days" jest niesamowity. Jak ktoś nie słyszał, a lubi trochę cięższe brzmienia, to niech sobie wygoogle'a i posłucha. Filmik też zresztą nadal robi wrażenie, czego nie można powiedzieć o innej ponoć kultowej cyberpunkowej produkcji - "Johnny'm Mnemonicu". Ostatnio go sobie przypomniałam  i z przykrością muszę stwierdzić, że nie da się go już oglądać. Zresztą może zawsze tak było.

Wracając do urodzin - w tym roku jestem grzeczna, więc idziemy sobie z Gosią na gokarty. A jutro czeka mnie podróż do Gdańska, więc jest mi trochę smutno. Tak że zostawiam was z "Welcome To:", smutną piosenką Ani napisaną na święta - wprawdzie nie te najbliższe, ale grudniowe. Ale i tak jest smutna.

Komentarze

  1. Awwwww... I always knew you were holy, saintly and special!
    Have fun go-karting.
    Best wishes from your equally holy friend in Oz x

    OdpowiedzUsuń
  2. Zycze ci/wam by to byly ostatnie swieta gdzie jedna polowka tu a druga tam. By staly sie rodzinne.

    Sobie tez tego zycze, wiec me powinszowania niewyszukane, nonsorry.

    I jeszcze zycze ci orderu Orlicy Bialej.Ze zlotymi tipsami, pierwszej klasy*.Najlepiej od prezydenta co na najblizsza kadencje.

    Orderu za walke o prawa czlowieka.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

    *czy kobitki tez dostaja ordery "kawalerskie"?

    OdpowiedzUsuń
  3. Happy Birthday to You :)

    Znaczy zamierzacie na motocyklach jeździć i zrobić upgrade z Guitar Hero do "właściwego" kawałka drzewa (jedyny Alvarez jakiego kojarzę)? ;)

    Jeśli chodzi o "Johnny'ego" - potwierdzam: nigdy się go nie dało oglądać... A "Strange Days" obejrzałam pierwszy raz dopiero jakieś pół roku temu. Faktycznie dobrze się trzyma, ale spokojnie ze 30 minut krótszy mógłby być. I ta końcówka... Widać happy endów nie lubię :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję :)

    A końcówka "Strange Days" do chrzanu, potwierdzam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. żyjesz? gdzie następny wpis?

    OdpowiedzUsuń
  6. @Uschi

    Żyję, żyję, a kolejny wpis już jest. Trochę mnie rodzinne problemy pochłonęły, ale to już nie temat na bloga:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…