piątek, 2 kwietnia 2010

Happy birthday to me

Minął mi kolejny roczek i w sumie to nie wiem, czego sobie życzyć na następny. Może żebym nie chorowała z każdym wiosennym przesileniem. Albo żeby wypaliło nam z Gosią to, co sobie ostatnio zamarzyłyśmy. Bo o takich drobiazgach jak enduro i Alvarez wspominać chyba nie wypada, prawda?

W tym roku moje urodziny wypadły dość niefortunnie, bo w Wielki Piątek. Nie pierwszy raz zresztą wyszło właśnie tak. Pamiętam, że jak byłam młoda i zbuntowana, to, przy tej samej okazji, wybrałam się z koleżanką do kina (zamiast do kościoła) na "Natural Born Killers". Film podobał mi się średnio (wyrzuty sumienia?), za to spodobał mi się głos Juliette Lewis, choć tam ledwie coś zanuciła. Za to zaśpiewała parę lat później w jednym z moich ulubionych filmów spod znaku cyberpunka "Strange Days" (wyreżyserowanym zresztą przez tegoroczną zdobywczynię Oscara Kathryn Bigelow):

 
W ogóle soundtrack ze "Strange Days" jest niesamowity. Jak ktoś nie słyszał, a lubi trochę cięższe brzmienia, to niech sobie wygoogle'a i posłucha. Filmik też zresztą nadal robi wrażenie, czego nie można powiedzieć o innej ponoć kultowej cyberpunkowej produkcji - "Johnny'm Mnemonicu". Ostatnio go sobie przypomniałam  i z przykrością muszę stwierdzić, że nie da się go już oglądać. Zresztą może zawsze tak było.

Wracając do urodzin - w tym roku jestem grzeczna, więc idziemy sobie z Gosią na gokarty. A jutro czeka mnie podróż do Gdańska, więc jest mi trochę smutno. Tak że zostawiam was z "Welcome To:", smutną piosenką Ani napisaną na święta - wprawdzie nie te najbliższe, ale grudniowe. Ale i tak jest smutna.

7 komentarze :

Awwwww... I always knew you were holy, saintly and special!
Have fun go-karting.
Best wishes from your equally holy friend in Oz x

Zycze ci/wam by to byly ostatnie swieta gdzie jedna polowka tu a druga tam. By staly sie rodzinne.

Sobie tez tego zycze, wiec me powinszowania niewyszukane, nonsorry.

I jeszcze zycze ci orderu Orlicy Bialej.Ze zlotymi tipsami, pierwszej klasy*.Najlepiej od prezydenta co na najblizsza kadencje.

Orderu za walke o prawa czlowieka.

m@B

neospasmin.blox.pl

*czy kobitki tez dostaja ordery "kawalerskie"?

Happy Birthday to You :)

Znaczy zamierzacie na motocyklach jeździć i zrobić upgrade z Guitar Hero do "właściwego" kawałka drzewa (jedyny Alvarez jakiego kojarzę)? ;)

Jeśli chodzi o "Johnny'ego" - potwierdzam: nigdy się go nie dało oglądać... A "Strange Days" obejrzałam pierwszy raz dopiero jakieś pół roku temu. Faktycznie dobrze się trzyma, ale spokojnie ze 30 minut krótszy mógłby być. I ta końcówka... Widać happy endów nie lubię :]

Dziękuję :)

A końcówka "Strange Days" do chrzanu, potwierdzam :)

żyjesz? gdzie następny wpis?

@Uschi

Żyję, żyję, a kolejny wpis już jest. Trochę mnie rodzinne problemy pochłonęły, ale to już nie temat na bloga:)

Prześlij komentarz