czwartek, 27 maja 2010

Muzyczne coming outy ostatnich tygodni

Podobnie jak chociażby Rafał Majka (ciekawy tekst na ten temat na Homikach tu) nie uważam, by coming outy były najskuteczniejszą strategią walki o prawa osób LGBTQetcetera, a na pewno nie są jedyną. Z drugiej jednak strony wierzę w kulturotwórczą rolę sztuki (a szczególnie muzyki), dlatego nie mogę w końcu nie odnotować kilku bardzo ważnych muzycznych wyjść z szafy, które miały miejsce w ostatnich tygodniach.

Pisałam już o chrześcijańskiej piosenkarce Jennifer Knapp. Krótko po niej ujawniły się jeszcze dwie kobiety reprezentujące już nie tak bliski mi gatunek muzyczny jak Jennifer (nie mam na myśli muzyki chrześcijańskiej, a śpiewano-gitarową). Pierwsza była piosenkarka country Chely Wright, której coming outem, zanim się dokonał, żyła większość amerykańskich blogów i stron internetowych (pisał o tym Abiekt tu). Podoba mi się średnio, ale biorąc pod uwagę, że country to muzyka białych konserwatywnych farmerów, jej deklaracja może mieć spory wydźwięk edukacyjny. A przy okazji w kontekście jej ostatnich wyznań zabawnie jest posłuchać choćby tego kawałka:



Kolejny coming out jest jeszcze ciekawszy, bo zdecydowała się na niego Lady Sovereign. To dla odmiany brytyjska raperka, słynna chociażby z tego, że jako pierwsza nie-Amerykanka podpisała kontrakt z wytwórnią Jay'a Z Def Jam Records. Ruch hip-hopowy słynie niechęci do osób homoseksualnych (może kojarzycie np. historię Eminema, który musiał zgodzić się na ocenzurowanie swoich tekstów, aby latem tego roku móc wystąpić na Wireless Festival w Londynie), tak że Lady Sovereign długo ulegała naciskom menadżerów, aby nie ujawniać swojej orientacji, ale w końcu stwierdziła, że nie może się ukrywać przez wieczność i opowiedziała o sobie w magazynie "Diva". Nie robi muzyki moich marzeń, ale jako że za oknem od ponad godziny wyje nam ACpiorunDC (mieszkamy niedaleko lotniska na Bemowie, gdzie właśnie grają), to, w ramach nowo obudzonego ducha tolerancji dla innych gatunków muzycznych, wrzucam i to:



A skoro już mam na blogu muzyczny tydzień, nie mogę nie poinformować, że 4 czerwca na pożegnalnej imprezie w UFIE również Barbie Girls pokażą się w wersji śpiewanej. Będzie i folkowo, i hip-hopowo, i, hm, songowo chyba. Zapraszam!

0 komentarze :

Prześlij komentarz