Przejdź do głównej zawartości

Przerwa urlopowa

I po paradzie. Relacji wszędzie mnóstwo, ja się przegrzałam, tak że - wybaczcie - u mnie nie będzie. Podsumowanie się pojawi, jak odpoczniemy. A póki co jedziemy na zasłużony urlop.

Do przeczytania 26 lipca!

Komentarze

  1. odpocznijcie :) widzialam was wczoraj w akcji. szacun!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bawcie sie dobrze. Ja nadal jestem zabita przez pogode i tez pewnie nie zrobie relacji. Urlop moze wezme pozniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. wasz show byl super; nie tylko dla kawalkow nowo-starych, ale przede wszystkim dla tego ze widac bylo jak bardzo sie rozwinelyscie wobec tego co na jesieni.
    To nie tylko Furja z piosenka(Anka Z?) zaspiewana tak ze szczeka opada, ale i was wszystkich szukanie interakcji z publika.
    Dla mnie mjut.

    Jedyne co zadra to kawalki mego pomyslu, a w reku bilet za PLN 15.
    Co tam- wszystko idealnie jest tylko w L-wordzie...

    A dzis pendant do kawalka o skrepowaniu les tozsamoscia; wracalem z mama ze spaceru do szpitala.Czekamy na przystanku.Przychodza 3 dziewczyny/panie z waszego wystepu.
    Ja -banan na twarz, boo przeciez wspolne i do tego dobre doswiadczenie a one nic.
    Zero reakcji.
    Po odrzuceniu mysli ze traktuja mnie jak wroga czy powietrze pomyslalem ze idea odwrocenia sie plecami wynika z tego by NIE ZASYPYWAC znajomych wobec rodziny- tu mojej mamy.
    Moglo byc oczywiscie zupelnie inaczej,ale na to "inaczej" wyobrazni mi juz nie starcza.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeden kawałek, z tego, co kojarzę. Zresztą pięknie wyszedł, choć w ten upał trochę dla fantoma zabójczy:) Bramka była na całą imprezę, nie na nas, ale jakbyś dał wcześniej znać, toby się zostawiło Twoje nazwisko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Paniewa,
    dziekuje choc za ten polgebek.
    I rzeczywscie przyroda dolozyla swa najokrutnejsza puente do tego skeczu.

    To wszystko fiume- najwaznejsze ze program byl jeszcze lepszy- gratulacje dla calej ekipy.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki urlop? Ciekawe blogerki nie mają urlopu, a jakby tak np. homiki czy gazeta wyborcza przestały nadawać z powodu urlopu?

    OdpowiedzUsuń
  7. Udanego urlopu, dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  8. W sobotę na pomadzie pierwszy raz widziałam Was na żywo i muszę przyznać, że występ był rewelacyjny:) Nie spodziewałam się że uśmieję się jak głupia i mało z krzesła nie spadnę. Wasze kawałki w necie przyznam - są sympatyczne, ale zdecydowanie nie oddają klimatu (co jest oczywiście do przewidzenia- ale żeby aż tak?:)) Dobrze, że poziom waszych występów nie jest niski, co wcale nie jest łatwe do osiągnięcia przy tworzeniu skeczów oscylujących wokół tego samego tematu. Ba a nawet udaje się przemycić nuty liryczne. Nagłośnienie czasem psuło efekt i liczne machinacje stolikowe, ale czymże to jest w porównaniu ze świetnym kontaktem z publicznością (także przed występem:) Trochę więcej świadomości scenicznej i jak nic PAKA.
    Ale, ale- o co chodzi z tym "ostatnim występem"? Czy to po prostu dłuższa przerwa czy kabaret kończy przedwcześnie swój żywot? Logika podpowiada że tworzenie nowego występu a potem kończenie akcji mija się z celem, ale pożegnania i podsumowania po występie brzmią raczej jednoznaczne. Dziewczyny-zdementujcie plotę albo potwierdźcie.
    Spike

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie Ewa, o co chodziło z tym "ostatnim występem" ?? !!
    Jak tam po urlopie ?? Wypoczęte ?? :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…