Przejdź do głównej zawartości

Prasówka

Dzisiejsza "Gazeta Stołeczna" (2 s., w necie fajniejsza fotka):
"Metro" (jednak ogólnopolskie, 5 s., wersja sieciowa tu):
Strona główna Gazeta.pl (dzisiejszy poranek):
I last but not least (żeby nie było, że tylko Agora): "Gazeta Pomorska". A żeby było jeszcze lepiej, to dziś wdrapałyśmy się na miejsce pierwsze.

Na koniec taka mała informacja dla dziennikarzy i dziennikarek: w konkursie bierze udział więcej polskich par. Myślę, że równie, jak nie bardziej, fotogenicznych:)

Komentarze

  1. Ewo wydaje mi sie ze nie musisz sie martwic o wize do USA. W czasie spotkania nie ma najczesciej pytania o zarobki ale przede wszystkim o cel wyjazdu. Owszem jest kolumna miejsce pracy i bardzo pomaga praca w amerykanskiej firmie (w takiej jak np ja pracuje - mnie przynajmniej to pomoglo bo tylko zobaczyli nazwe firmy i odrazu dostalem na 10 lat) natomiast nie ma reguly. bardziej ich interesuje czy wiarygodnie wypadniesz w zwiazku z tym czy wrocisz czy nie a tu ewidentnie jest bilet powrotny. Poza tym powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wspięcia się na szczyt w konkursie! Codziennie na Was głosuję :) Trzymam mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super dziewczyny! Pierwsze miejsce i tysięczna przewaga to już spory sukces! Życzę byście się utrzymały, choć teraz po tej mainstreamowej akcji na pewno wiele głosów będzie Wam przybywać każdego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @Adam
    Dziękuję. Po artykule w "Metrze" odezwało się do nas jeszcze kilka osób, które wyjeżdżały do USA i już się tak nie martwimy o wizę:)

    @Labryska, Arc
    Nieustające podziękowania! Myślę, że te głosy to jednak przede wszystkim zasługa nie mediów, a mobilizacji w naszych mediach i na FB:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie wróciłem z wczasów, więc od razu jak się dowiedziałem to również zacząłem od dziś głosować.
    3mam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. I to w sobotni wieczór, kiedy wszyscy odpoczywają po całotygodniowym głosowaniu i imprezują! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. A no pewnie, w końcu sami najlepiej potrafimy zadbać o swoje interesy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świeżutki, dzisiejszy artykuł o konkursie SAS.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8371916,Skandynawskie_linie_lotnicze_SAS_promuja_sie_wsrod.html?ref=nf

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…