Przejdź do głównej zawartości

Świętujemy wejście na podium

Nadal będzie monotematycznie, ale po prostu muszę, bo przed chwilą weszłyśmy na trzecie miejsce w konkursie SAS! Po pierwsze, wielkie podziękowania dla fantastycznych dziewczyn z forum Kobiety Kobietom, które wspierają nas w tym wątku. Po drugie, dla wszystkich sekundujących nam na blogach (dziś Abiekt) i na naszej stronie na Facebooku. Wasze wsparcie jest naprawdę niesamowite i nie mam pojęcia, czym na nie zasłużyłyśmy, ale nie będziemy narzekać. Po trzecie, dostałyśmy też wsparcie od Rosemary Rowe, twórczyni mojego ulubionego lesbijskiego serialu "Seeking Simone", którego oficjalna strona internetowa dzisiaj wygląda tak:
Po czwarte, jeżeli mieszkacie w Warszawie, weźcie jutro "Metro" i kupcie "Gazetę Wyborczą". A jak przegapicie, to obiecuję zamieścić skany z tego, co powstało z naszych dzisiejszych wywiadów. I po piąte, w konkursie startuje więcej polskich par - w tym Jacek, w blogosferze znany jako Hyakinthos, i jego chłopak Marcin. Głosujmy na wszystkich! Polska pierwsza trójka - to będzie dopiero coś!

Komentarze

  1. kliknąłem w obrazek i oddałem głos na Was Dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się tylko trochę boję, że jak głosy się rozproszą to żadna z naszych par tym samolotem nie poleci. Trochę jak w wyborach prezydenckich ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. @NEMST
    Dziękujemy i zapraszamy ponownie:)

    @Eile
    Ale przecież można głosować codziennie na wszystkie, nie rozpraszając głosów. Choć zajmuje to ciut więcej czasu. Ale tylko ciut:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No dobra, Ewa, ale zdajesz sobie sprawę z tego, że jak się Wam uda, to będziecie musiały zaprosić tych wszystkich ludzi, którzy dzielnie odrywali bilety, na wielkie weselicho, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Yay!
    Postaram się pamiętać codziennie, zakładki się przydają;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W Trójmiejskim Metrze też jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. @baluk
    Fakt, weselicho musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś na pewno wymyślimy:) Obiecujemy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dąbrowa Górnicza gratuluje pierwszego miejsca :)
    T.

    OdpowiedzUsuń
  10. wooow, 1. miejsce! nie odpuszczamy!

    kto jest z DG??? odmeldować się krajance!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewa, kiedy obiecane skany artykułów z Wyborczej i METRA ?? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja, ja, ja jestem z DG :) z samego centrum :) Pozdrawiam Tyśka

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…