Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2010

Ricky gejem i kolejna szkolna afera

Co za dzień! Rano informacja o coming oucie Ricky'ego Martina (pierwszy był chyba niezawodny Pudelek, dopiero po nim newsa podchwyciły inne media). Niby nie jest to żadne wielkie halo, ale miło, że coraz więcej znanych i lubianych decyduje się na ten krok. Fajna jest też motywacja Ricky'ego:

To jest to czego potrzebuję teraz, szczególnie jako ojciec dwóch wspaniałych chłopców. Oni są pełni blasku i codziennie uczą mnie czegoś nowego. Gdybym żył jak dotychczas, byłoby to dla nich tłamszące i niszczyłoby blask z którym się urodziły. To musi się zmienić. To nie powinno się wydarzyć 5, czy 10 lat temu, teraz jest najlepszy czas - napisał na swojej stronie internetowej.

A tu Ricky z synkami:
Kilka godzin później na main topic wortali Gazeta.pl i Wyborcza.pl trafiła historia dwóch łódzkich licealistek, które zamieściły na fotoblogu jednej z nich artystyczne zdjęcia, na których, według dyrekcji szkoły, propagują anoreksję i manifestują swoją orientację seksualną. No i dyrekcja kazała z…

Odchudzam garniturek

Jak być może zauważyliście, z bloga zniknęło kilka bajerów - między innymi możliwość oceniania postów i podgląd ostatnich komentarzy. Wszystko to w ramach poprawy wydajności (podziękowania dla Z. za diagnozę!), choć nie wykluczam, że niektóre wrócą, jak się tylko przekonam, co muliło najbardziej. Niestety problem czasu ładowania strony pod IE nadal pozostaje nierozwiązany, ale przynajmniej nie powinna się już zawieszać. Ale jak ktoś zna się na rzeczy i ma ochotę obejrzeć sobie HTML-a, aby sprawdzić, czy wszystko jest podomykane jak trzeba, to oczywiście zapraszam (również na kawę i ciastko po).

Żeby nie było tak sucho, wrzucam coś zabawnego. Wspominałam kiedyś, że jednym z moich ulubionych duetów komediowych są Dawn French i Jennifer Saunders, które specjalizują się w parodiach - głównie filmów i teledysków. Polecam niemal wszystko (szczególnie ich wersje "Harry'ego Pottera", "Obcego" oraz Madonnę i Britney Spears), ale na zachętę wrzucam coś tematycznego, czyl…

Mali bohaterowie i antybohaterowie

Ostatnio media obiegła historia Constance McMillen,18-latki z Missisipi, która chciała przyjść na bal maturalny ze swoją dziewczyną. Szkoła wolała odwołać imprezę, niż do tego dopuścić, koledzy i koleżanki winą za to obarczyli oczywiście Constance, ta jednak nie poddała się i poszła za sprawą do sądu, który orzekł, że szkoła złamała prawo. Więcej szczegółów tu i tu, a mnie się przypomniała historia sprzed paru lat, tym razem z polskiego podwórka, której bohaterem był 15-letni gej, szykanowany przez swoich rówieśników. Najpierw zwrócił się o pomoc do swoich nauczycieli, a potem, gdy ci zbagatelizowali sprawę, napisał o wszystkim do "Repliki". Efekt? Udało mu się zyskać wsparcie pedagogów i zorganizować w szkole pogadankę o homofobii. I dokonał tego zupełnie sam, potrzebował jedynie słów otuchy.

To są trochę inne sukcesy niż Ryszarda Giersza czy Piotra Kozaka, ale mają z nimi coś wspólnego - za każdym razem rzecznikami naszych praw stawali się nie działacze czy politycy, ale z…

Muzycznie i znów konkursowo

Na fali fascynacji Guitar Hero znalazłam niedawno takie coś:



No skoro Ellen i Portia grają, to chyba nam będzie wybaczone. Nie ukrywam, że gdyby nie to, że nadwerężyłam sobie prawą rękę na kawałku Coldplay z wyjątkowo szybkim biciem, kontynuowałabym teraz nasz gitarowy maraton, który trwa już od kilku dobrych dni. Jedyny minus tej zabawy to to, że mimo iż większość kawałków, które można zagrać, jest zdecydowanie rockowa, to jednak nadal jest to muzyczny mainstream. No ale przynajmniej przypomniałam sobie, że kiedyś bardzo lubiłam Smashing Pumpkins. I znalazłam całkiem fajny funkowy kawałek Anouk, tak że jak ktoś lubi takie klimaty, to polecam:



A skoro już przy muzyce jesteśmy, to w końcu dobra wiadomość o EuroPride 2010 - kolejnym zespołem, który się tam pojawi, jest BETTY. To alternatywny band z Waszyngtonu (pop, rock, funk), Polkom znany głównie dzięki serialom "The L Word" i "Ugly Betty", mający też na koncie lata działalności na rzecz praw człowieka, a szczegól…

Różowe pieniądze nie śmierdzą

Organizowane przez Grupę Inicjatywną ds. związków partnerskich debaty powoli dobiegają końca. Choć póki co nie wiadomo jeszcze, kiedy zobaczymy przygotowywaną przez nią ustawę, a już tym bardziej, kiedy zobaczą ją posłowie i posłanki, pojawiła się pierwsza (?) firma, która chętnie na tym rozwiązaniu zarobi - Dom Weselny z Sopotu, który, jak przeczytałam na kilku "naszych" forach (bo na jego oficjalnej stronie jest jedynie zdjęcie pary różnopłciowej, o innych możliwościach nie ma ani słowa) chętnie podejmie się organizacji wesel par tej samej płci. Z jednej strony to, że ktoś uważa, że warto skierować do nas ofertę, to dobry znak. Z drugiej strony nie podoba mi się, że nie robi tego w sposób otwarty - w końcu miejsce reklamy jest na banerach czy w płatnych linkach, a nie w komentarzach pod tekstami czy na forach.

Na podobną sytuację natrafiłam, gdy pisałam tekst do "Repliki" o przyjaznych osobom LGBTQetcetera hotelach i pensjonatach. Na oficjalnej stronie jednego z …

Newsowo i trochę bezmyślnie

Debiut nowego programu w Obiekcie Znalezionym chyba udany, w każdym razie powystępowe uwagi od przyjaciół ciepłe. Ale mimo wszystko cieszę się, że trochę odpoczniemy od prób, bo ostatnie tygodnie były naprawdę wyczerpujące. A tak mamy w końcu trochę czasu na czytanie, filmy i oczywiście zabawę Guitar Hero. Gosia zaliczyła już wszystkie trasy koncertowe na drugim poziomie! I jeszcze na muzykę, a skoro już o tym wspominam, to muszę się pochwalić, że po występie jak zwykle dopisało nam szczęście do gratisów - otóż na widowni była między innymi basistka Masskotek Katiusza, która obiecała podrzucić nam ich nową płytę.

A tak w ogóle to cała ta impreza w Obiekcie Znalezionym - bo oprócz nas byli jeszcze crossmodele i crossmodelki Grzegorza Skwaryoraz występy drag kingów (na filmie wielki debiut - drag king Freddie):


odbyła się z okazji nowej wystawy w Zachęcie - "Płeć? Sprawdzam! Kobiecość i męskość w sztuce Europy Wschodniej", czyli pierwszego reprezentatywnego przeglądu sztuki wsc…

No i się doigrali

Strasznie miłe rzeczy o moim blogu przeczytałam dziś w komentarzach u Abiekta i aż mi się głupio zrobiło, że ostatnio Was zaniedbuję. Mam jednak dobre wytłumaczenie i bynajmniej nie jest to Guitar Hero - w sobotę mamy premierę nowego programu, tak że możecie się domyślić, jak spędzamy z Gosią niemal każdą wolną chwilę. Oczywiście gorąco zapraszam, szczególnie że tego wieczoru będzie naprawdę wiele atrakcji:

UFA i Obiekt Znaleziony zapraszają!
20.30 "Teleswizja" - premiera nowego programu Barbie Girls, jedynego i prawdopodobnie najlepszego
w Polsce kabaretu queerowego.  Barbie Girls podbijają telewizję: zobacz, co w programie! 
22.00 GENDER BENDER retro crossdressing - przegnij się w bok i wstecz! Dziewczyno, przyjdź jako Rudolf Valentino! Mężczyzno, bądź raz Messaliną! Przebierz się za płeć przeciwną i przenieś w przeszłość. Dla wystylizowanych retro (od lat 80. wstecz) specjalne bonusy.  ***  DJ Fairyboy, Warszawa/Reykjavik - queer/sodoma&gomora rave/transsexual electro *  DJ…

Kuriozalna nagroda i skąpi antyfeminiści

Pięć lat minęło... Kiedyś wam napiszę, dlaczego akurat od 13 marca 2005 roku, tak mniej więcej od trzeciej nad ranem liczy się nasze bycie razem. Albo Gosia, bo to w końcu bardziej jej historia niż moja, ja tylko stałam półprzytomna na scenie i co jakiś czas powtarzałam słowo "seksistowskie". Nie mam pojęcia, skąd akurat to słowo mi przchodziło do głowy, w końcu tylko prowadziłam nieseksistowskie karaoke na pomanifowej imprezie w CDQ-u, ale jakiś powód na pewno miałam. No dobrze, pięć lat minęło, uczciłyśmy je godnie, a nasi cudowni goście sprezentowali nam nową zabawkę - nie, nie taką, o jakiej myślicie. Otóż dorobiłyśmy się kolejnej gry na Playstation, w którą, obok Singstara (takie lepsze karaoke), gram bardziej niż chętnie. To Guitar Hero. I to na dodatek w wersji, która pozwala bawić się całym zespołom, tak że możemy dawać sąsiadom prawdziwe koncerty. Póki nie wezwą policji, rzecz jasna. W każdym razie zabawa jest przednia i pozostaje mi mieć nadzieję, że nie zaniedbam …

Jakiego chcę modelu związków?

Kolejna ciekawa debata na Homikach (która to już w ciągu ostatnich kilku miesięcy?) - tym razem o tym, o jakiego modelu formalizacji związków chcemy. Muszę przyznać, że, podobnie jak wiele wypowiadających się w komentarzach osób, nigdy tak dogłębnie nie zastanawiałam się nad tą kwestią. Bo niby to wszystko jest bardzo proste - uważam, że jedynie pełne zrównanie praw osób nieheteroseksualnych z prawami osób heteroseksualnych jest satysfakcjonującą opcją, bo lobbowanie za jakimkolwiek innym rozwiązaniem jest jednoczesnym przyznaniem, że jesteśmy gorszym gatunkiem ludzi i jako takim pełne prawa nam się po prostu nie należą. Z drugiej strony rozumiem, że przy obecnym układzie politycznym, a właściwie przy jakimkolwiek z tych, które miałam już okazję obserwować w tym pięknym kraju nad Wisłą, szanse takiego rozwiązania są raczej marne. Pytanie, czy byłabym w stanie zaakceptować jakiekolwiek inne. I jednak mimo wszystko tak, choć nie jestem przekonana, czy szanse na wprowadzenie jakiegokolwi…

Po XI warszawskiej Manifie

Czy już Wam kiedyś pisałam, że kocham Manify? Jeżeli nie, to robię to teraz. Kocham je za świetną atmosferę, dobrą organizację, konkretne przesłanie, za entuzjazm i równowagę między ideowością a zabawą. I choć dotarcie na czas zawsze nam sprawia problemy (bo godzina 12 w niedzielę to jednak bardzo wczesna pora), nie wybaczyłabym sobie, gdybym którąkolwiek Manifę opuściła.

Tegoroczna Manifa przeszła pod hasłem "Solidarne w kryzysie. Solidarne w walce", a dotyczyła nierówności ekonomicznych w traktowaniu kobiet i mężczyzn. Jej główne postulaty to ochrona przed przemocą ekonomiczną, walka z dyskryminacją kobiet w zatrudnieniu, zrównanie płac kobiet i mężczyzn, ochrona praw kobiet pracujących w domu i polityka prorodzinna.

Profesjonalne relacje, zdjęcia i materiały wideo można znaleźć pewnie w kilkudziesięciu miejscach, dlatego też zamiast sprawozdania, wrzucam kilka filmików. Koszmarnych jakościowo i zupełnie nieprofesjonalnych, ale za to nie znajdziecie ich nigdzie indziej!

Po…

O prawicowości w końcu

Po wyroku Trybunału w Strasburgu (przy okazji - Yga w komentarzu pod poprzednim postem podkreśla, że nie chodzi o prawo do dziedziczenia, a o prawo do wstąpienia w umowę najmu; niniejszym przepraszam za uproszczenie) posypały się komentarze różnych "autorytetów" i autorytetów. Głos zabrał oczywiście publicysta Terlikowski, jego jakże przewidywalny tekst o wyższości małżeństwa nad wszelkimi innymi związkami analizuje Sylwek tu. Odezwała się też "Rzeczpospolita", w iście ekwilibrystyczny sposób "dowodząc", że to nie wątek orientacji seksualnej przesądził o odmówieniu Kozakowi prawa do wstąpienia w umowę najmu (zabawnie pisze o tym Adam Leszczyński tu). Dla mnie jednak najciekawszy jest komentarz Pawła Wrońskiego z "Wyborczej" pod jakże obiecującym tytułem "Czy gej może być konserwatystą?". Najpierw o jego dziwnej części - otóż Paweł dokonuje rozróżnienia między osobami nieheteroseksualnymi chodzącymi na parady - mam nadzieję, że jest to …

Siedlce małą stolicą kultury

Dziś temat dnia może być tylko jeden - kolejna wygrana w Strasburgu. Trybunał orzekł dziś, że brak możliwości dziedziczenia przez partnerów w związkach jednopłciowych narusza Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Chodziło o sprawę Piotra Kozaka, któremu odmówiono możliwości odziedziczenia mieszkania komunalnego po zmarłym partnerze, gdyż takie prawo według polskich urzędników i sądów mają jedynie związki heteroseksualne. Więcej szczegółów tu, a ja z chęcią otworzyłabym szampana, gdyby nie to, że mam dziś jeszcze trochę pracy. Tak że otworzę go prawdopodobnie dopiero w niedzielę, gdy już się uporam ze wszystkimi nadprogramowymi obowiązkami, które ostatnio na mnie spadły i które są też odpowiedzialne za ciszę na blogu.

Jak może pamiętacie, w niedzielę miałyśmy występ w Siedlcach. I było to na kilka sposobów nowe przeżycie, a na kilka może nienowe, ale za to bardzo miłe. Raz, że pierwszy raz zdarzyło nam się występować przed w większości heteroseksualną publicznością, na doda…