Przejdź do głównej zawartości

Odrobina narcyzmu

No dobrze. Zazwyczaj nie podobam się sobie na zdjęciach. I, poza relacjami z konkursu SAS i podróży poślubnej, chyba dość rzadko wrzucam tu nasze fotki. Ale tym razem fotografował nas Jacek Poremba, więc... Same i sami widzicie.
 Fot. Jacek Poremba, sesja dla "Glamour"

Wywiad, na potrzeby którego Jacek zrobił nam zdjęcia, ukaże najprawdopodobniej w najbliższym numerze "Glamour" (do kupienia w ostatnim tygodniu marca). Wyszło fajnie i ciepło, taką mam przynajmniej nadzieję.

Komentarze

  1. Rewelacyjna fotka.
    Waszej nieobecości w Sopocie Wam nie wybaczę ;D
    Ewo nagroda wkrótce powędruje w Twoje ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna fotka, taka z pazurem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest na prawdę piękne zdjęcie... cudo nie zdjęcie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ludzie, o której Wy spać chodzicie?!

    @merka
    No ba!

    @hds
    Gdybyśmy wiedziały, że będziesz, ani chwili byśmy się nie wahały! A tak wygrała Manifa. Przy okazji - nie wiedziałam, że masz dwie głowy:)

    @scenki
    No nie napiszę, że całe my, ale niewątpliwie my w wersji "glamour".

    @Piotr
    Ha, przynajmniej już wiemy, jak się "robi" gwiazdy. Sekret tkwi w dobrym fotografie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. pazur stwierdzono. zakład, że za parę dni będziecie rządziły na jakichś tumblrach i soupach pod hasłami dykes sexy fuck yeah?? ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem tylko: noszfak! :-) Fajna fotka:-)

    e.

    OdpowiedzUsuń
  7. kto Wam zrobił takie fryzury? jestem zwyczajnie zazdrosny:) na szczęście po zdjęciu gipsu muszę Wam oddać kule, więc niedługo zobaczę Was na własne oczy, a Glamour oczywiście kupię. To piękne zdjęcie!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. (ja też chce takie zdjęcie...)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zachwycona niezwykłą energią i ciepłem bijącym z tego zdjęcia. Uśmiechnęłam się błogo na wasz widok:DDDD i koniecznie muszę napisać, że nawet najlepszy fotograf musi mieć jakowyś fundament do pracy:P Super, muszę sobie zrobić notkę w kalendarzu by nie zapomnieć o kupnie:D ...
    Ps. no i pozazdrościłam fryzur!!! świetne!!! Pozdrawiam cepło!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. literówki, a to ci zmory... ale za to fajne słowotwory się rodzą, więc raz jeszcze cepło pozdrawiam:DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcie. Gratki!

    OdpowiedzUsuń
  12. @VN
    Jak tylko gdzieś dojrzysz taki komentarz, daj znać!

    @e.
    No gfiazdy normalnie;P

    @Marcin
    Nasza cudowna fryzjerka. Możemy dać namiar, jak coś.

    @Piotr
    Dokładnie takie?:)

    @Sydonia
    No słowotwory jak nic. Jeszcze potwierdzimy, czy to w tym numerze "Glamour", czy w następnym, żebyś nie kupowała na darmo.

    @igrażka
    A dziękujemy, dziękujemy.

    OdpowiedzUsuń
  13. :DDD żaden problem, mam sposób na wyczytane gazety i jeśli Was w tym numerze nie znajdę przerobię pisemko na pleciony koszyczek... nic straconego, a wręcz przeciwnie;D

    OdpowiedzUsuń
  14. @hds
    a ja nawet nie wiedziałam, że z Tobą tyle czasu przegadałam!!! dopiero Cię Żona Ma przed chwilą zidentyfikowała (najlepiej będzie jak się okaże, że mi się przedstawiłeś jako hds, a ja w ferworze imprezy nie dosłyszałam...) w każdym razie bardzo miło Cię było poznać :)

    @Ewa - trójmiejska manifa też była super, i zdecydowanie powinnyście żałować, ze nie przyjechałyście do Trójmiasta. impreza przemiła i wiele osób żałowało, że nikt "z plakatów" się nie pojawił...

    a zdjęcie jest świetne. całe Wy. autentycznie. oczywiście, podmalowane itepe, ale CAŁE WY

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko schrupać :) nie powiem takim osobom aż chce sie robić zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. @Sydonia
    Ooo, robisz koszyczki z gazet? A może jeszcze kapelusze z krawatów? Zawsze chciałam taki mieć, serio, serio:)

    @Uschi
    Żałujemy bardzo, ale z tego, co widzę, w czerwcu będzie szansa na poprawę! Cieszę się, że na zdjęciu to nadal my:)

    @atew
    Bosz, czuję się jak obiekt seksualny! Niezłe uczucie;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Uschi - tak to byłem ja ;)
    Przedstawiłem się jak trzeba było, czyli z imienia i nazwiska, a nie pseudonimem artystycznym ;D

    Również dziękuję za cudowną pogawędkę.
    Trochę ubolewam, że impreza miała lekką obsuwę czasową, ale o tym wkrótce (krytycznie) na blogu ;)

    Jesteście tak samo sympatyczne na żywo, jak w mediach ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobra będzie troszkę infantylnie: wyglądacie ślicznie:-)ach nie mogę się napatrzeć.Czuć, że love is in the air....
    Aż kupię Glamour...

    OdpowiedzUsuń
  19. Cóż mam powiedzieć...PIĘKNIE, pięknie kurna po prostu!
    Teraz dziewczyny szykujcie sie do kolejnej sesji w Bielsku, wszak już Ania Bodnar szykuje się do skoku na Wasze wizerunki :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja patrząc na to zdjęcie myślę sobie, że o wiele bardziej podobała mi się Ewa w dłuższych włosach (widziałam na fotkach z Fb), szkoda bardzo takich pięknych, kręconych włosów, jakoś nie mogę tego przeboleć, dlaczego kobiety pozbywaja się tego, co dodaje im najwięcej uroku! Mimo to, zdjęcie bardzo mi się podoba! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. skóry rewelka...tez takie chce

    OdpowiedzUsuń
  22. Że też ja dotarłam tu do Was dopiero dzisiaj (od Eli Grabarczyk-Ponimasz ze scenek)!
    Zdjęcie piękne, bardzo dużo w nim ciepła, mimo biało-czarnej eleganckiej oprawy.
    Wszystkiego najlepszego! :))
    Do poważniejszego czytania przyjdę następnym razem. Chwilowo idę zarabiać moje mniej za więcej :) - nie, żartuję. Twardo negocjuję swoje stawki. Ale tylko dzięki temu, że działam od lat na wolnym rynku i wybieram, z kim mi po drodze.
    No i w taki oto sposób pomieszałam komentarze do dzisiejszego posta z komentarzem pod zdjęciem.
    Zmęczenie. :))
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie wpadam w skrajny narcyzm i żadne tam marudzenie o tym, że pozbyłam się moich cudnych, kręconych loków tego nie zmieni:)

    @iw
    Dziękujemy:)
    Czytania trochę jest, ale jako że ostatnio jestem w marudnym, a Rude w milczącym (przynajmniej jeśli chodzi o bloga) nastroju, to radzę ominąć marcowe wpisy:)
    Pozdrawiamy ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj tam, oj tam od razu milcząca:)
    Nietomna lekko, a i pióro się przez różne rudewredne przypadki stępiło, a Ty marudzisz za dwie;). Poza tym wiszą nade mną zaległe teksty (Uschi pamiętam), które obiecałam napisać gdzie indziej:)
    A w narcyzm i ja pozwalam sobie popaść, a co, chociaż raz w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  25. rawińska ma cyce! aaaaaaa!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow,
    Piękne zdjęcie.

    Flimpe_L

    OdpowiedzUsuń
  27. Próba nr 3: Chciałam powiedzieć, że zdjęcie jest świetne(!):)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…