Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2013

Wszędzie widzę homofobię

"Nie jesteśmy homofobami" - zgodnie mówią o sobie Jarosław Gowin, Lech Wałęsa, Robert Węgrzyn, Antoni Mężydło, Grzegorz Pellowski, Michał Kamiński. "Nie jestem homofobką" - twierdzi Krystyna Pawłowicz. Codziennie dzielnie wtóruje im rzesza internautów i internautek na blogach, forach i innych takich. Nie są homofobami, bo mają przyjaciół gejów, nic nie mają do lesbijek, w ogóle nic nie mają do osób nieheteronormatywnych, tylko nie bardzo chcą je oglądać, mają inne poglądy dotyczące równych praw, nigdy się nie zgodzą, by dwóch mężczyzn mogło wychowywać dziecko, bo się nie boją gejów, tylko czują do nich obrzydzenie... Takich niehomofobów jest jak na moje oko już znacznie więcej niż osób, które z dumą przyznają, że tak, homofobami są. I z jednej strony całkiem to radosna wieść, bo świadczy o tym, że gdzieś tam w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku udało się sprawić, że bycie homofobką czy homofobem to na tyle wstydliwa sprawa, że mało kto z grona niby-oświeconych i …

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Parada 2013: z warunkowym patronatem

Plan był taki, że w czasie Parady Równości miałyśmy być gdzie indziej. Wylegiwać się na pomoście nad jakimś jeziorem, rzucać psu piłeczkę do wody, odpocząć i odstresować się na tyle, na ile da się to zrobić w dwa dni. Szyki pokrzyżowała nam Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, a konkretnie jej "warunkowy patronat" nad największą polską imprezą LGBTQ:
Jestem pierwszym politykiem, który dał patronat tej imprezie, ale za cel postawiłam sobie, że marsz równości będzie marszem nie tylko jednej grupy narażonej na wykluczenie. Chcę uświadomić jego organizatorom, że będzie on zgodny z nazwą, tylko wtedy, gdy pojawią się na nim również przedstawiciele m.in. osób z niepełnosprawnością, osoby starsze, czujące się wykluczone z różnych względów, mniejszości etniczne i narodowe, ludzie chorzy... Jeśli jednak nie uda się tak zorganizować tegorocznego marszu, jeśli kolejny raz będzie on monotematyczny, to nie zdecyduję się na kolejne patronaty. Te słowa bardzo ładnie obrazują problem, jaki mam z …