Przejdź do głównej zawartości

Twarze gender [WYNIKI KONKURSU]

Aktualizacja: I oto są! Dwie alegorie Gender, które przyniosą sławę i chwałę autorom i naszej wspólnej działalności.

Miejsce pierwsze: Ideologia Gender atakuje polską rodzinę. Olej na płótnie.
Miejsce drugie: Rozpracowany plan Genderterrorystów. Napisy na obrazkach.

Autorowi i autorce (jak ładnie parytetowo wyszło) gratulujemy. A wszystkim Wam dziękujemy za zapał, kreatywność, no i tak entuzjastyczny udział w zabawie.

Niech Gender będzie z Wami!
***

Gender opanował Polskę, pożerając niewinne dziatki, przebierając liderów ruchu narodowego w różowe spódniczki, wykupując mydło z drogerii i ziemniaki ze straganów, piekąc biszkopty z zakalcem i zastępując Freddiego w snach licealistów. Od kilku dni panoszy się też na naszym fanpejdżu, gdzie wspólnie z czytelniczkami i czytelnikami tropimy jego działalność i pokazujemy jego prawdziwą twarz. Udało się nam go znaleźć w sztuce, popkulturze, świecie owadów, a nawet w sympatycznej psiej mordce.

Teraz nadszedł czas na fazę drugą - wybór Miss Gender, tej najprawdziwszej z prawdziwych jego twarzy, którą dumnie poniesiemy na sztandarach w krucjacie, której celem jest zniszczenie cywilizacji i zaprowadzenie nowego porządku. Dwójka (lub trójka, jeśli nasz wybór będzie inny niż Wasz) autorów najczęściej wskazywanych prac może liczyć na coś do pooglądania - do podziału będą "Pokój Leo" i "Deszcz słodyczy - i poczytania - "Radość seksu lesbijskiego" lub "Poniedziałkowe dzieci". Może dorzucimy też parę "Replik". Oraz, dla chętnych, nasze zdjęcie z autografem i płytę Renaty Przemyk.;)

A zatem patrzcie (zachęcam do klikania prac, by je powiększyć i obejrzeć naprawdę dokładnie) i głosujcie (ankieta w prawej szpalcie, pod popularnymi tekstami). Czas macie tylko do wtorku 3 grudnia do godziny 23. Niech Gender będzie z Wami!
1. Ideologia Gender atakuje polską rodzinę
2. Straszyk diabelski. Twarz Gender w świecie robali
3. Gender Man - prawdziwe oblicze Slender-Mana
4. Gender-mem, czyli Gender ukryty pod popularną postacią z memów
5. Gender gorszy od Złego Mzimu
6. Gender czyhający w kreskówkach
7. Gender atakujący pod sercem matki 
8. Gender udający Pieseła
9. Rozpracowany plan Genderterrorystów
10. Prawdziwa twarz "równościowych" przedszkoli
11. Gender-dziura - Pacman zdemaskowany

12. Gender zaklęty w pony
13. Mhoczna twarz Genderu przyłapanego w sypialni
Na deser - i poza konkursem, bo przesłany po terminie (niestety) - apokaliptyczny Gender przyłapany wczoraj po zmroku podczas spaceru po łące:


Komentarze

  1. Wszystkie zdjęcia super. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Można zagłosować na wszystkie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 5 i 11 zdecydowanie - za prostotę i uniwersalizm:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…