Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

Dwugłos przedwyborczy

"Nie jesteśmy zwolennikami adopcji dzieci przez pary homoseksualne" - stwierdził we wczorajszych "Faktach po Faktach" Janusz Palikot, lider, że tak przypomnę, ponoć najprzyjaźniejszej osobom niehetero polskiej partii. Żeby było zabawniej, kilka dni wcześniej jako zwolennik pełnej równości zadeklarował się nieco bardziej dotychczas powściągliwy w okazywaniu nam swojej miłości Leszek Miller. Oba stwierdzenia tak naprawdę nie mają szczególnego znaczenia, wszak wiadomo, że polityk kłamie wtedy, gdy otwiera usta, a zdanie zmienia w zależności od tego, skąd wiatr wieje. To, co ma znaczenie, to reakcja osób niehetero startujących z list Palikota na jego słowa.

Dwa lata temu, gdy Palikot określił Gowina mianem "katolickiej cioty", w jego obronie natychmiast stanęli Robert Biedroń i Tomasz Szypuła. Wczoraj, po kolejnej "wpadce" szefa (w cudzysłowie, bo, umówmy się, to była celowa deklaracja) na podobny manewr zdecydował się ponownie Tomasz Szypuła oraz,…

Efekt tęczy

A zatem Conchita Wurst wygrała Eurowizję, co dla niektórych homo-, trans- czy queerofobów jest jednoznaczne z upadkiem Europy, początkiem trzeciej wojny światowej albo przynajmniej stało się przyczyną złego humoru o poranku. Gdyby sobie uświadomili, że poniekąd wygrała właśnie dzięki nim, to dołączyłaby do tego zapewne chęć wyprowadzki na Marsa albo przynajmniej do Rosji. Albo do Rosji nie, wszak ta, w przeciwieństwie do Polski, dała wzmiankowanej jakieś punkty. Jakieś pięć nawet. Tak czy siak znowu nas oszukali, i to kim, jakąś austriacką Grodzką, jakąś europejską poprawnością polityczną, jakimś faszystowskim genderem, co przedkłada brodę nad zdrowe polskie cycki podrygujące nad maselnicą.

Tyle że to zupełnie nie tak.

Conchita śpiewa fajnie, prezentuje się jeszcze fajniej, a jej piosenka ma niegłupi tekst. Czy to wystarczyło, by wygrać? Niekoniecznie. Wszak walory artystyczne to tylko jedna ze składowych decyzji jury. Na ile w tym przypadku istotna, można by się było dowiedzieć, gdy…

Kościelni idioci

Jako że dawno nie było żadnego wpisu, należy Wam się, drogie czytelnictwo, parę słów wyjaśnienia. Mnogość absurdów, które zalewają nasz piękny kraj nad Wisłą, jest tak wielka, że czego człowiek się nie tknie, poraża i powoduje opad rąk, nóg i innych części ciała oraz porażenie mózgowe.

A teraz ostrzeżenie dotyczące tego wpisu: Jeśli Twoja wiara jest tak słaba, że napisanie o osobach ze struktury kościoła katolickiego powoduje u Ciebie obrazę uczuć religijnych, to:
a) nie czytaj tego tekstu,
b) zastanów się, w co wierzysz i czy naprawdę wierzysz.

Słowa i opinie, jakie wydaliły z siebie usta kretynów wyznania katolickiego po wywiadzie Kamili i Beaty (słynne rodzicielki Julka) w ostatnim "Newsweeku", są skandaliczne, zakłamane, a przede wszystkim idiotyczne.

Parszywe kanalie w postaci Pięty, Mularczyka i psychopatycznego Żalka (wierzcie mi, miałam nieprzyjemności spotkać tego obślizgłego typa na żywo - on ma wzrok maniaka) mają czelność porównywać dwie kochające się kobiety wy…