Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Pięćset lat rządów PiS

Program 500 złotych na (nie każde) dziecko jeszcze nie wszedł w życie, a już został obśmiany (500 złotych na kota, psa i tchórzofretkę!), skrytykowany z pozycji feministycznych jako obliczony na wypchnięcie kobiet z rynku pracy i gorzej traktujący samodzielne matki oraz z punktu widzenia sprawiedliwości społecznej jako nierozwiązujący problemów wszystkich grup zagrożonych ubóstwem, m.in. rodzin z niepełnosprawnym dzieckiem, a jednocześnie sprawiający, że na dzieci bogatych składają się osoby w trudnej sytuacji życiowej. Zaproponowano kilka albo i kilkanaście lepszych rozwiązań, jak zwiększenie dostępu do bezpłatnej opieki przedszkolnej, podniesienie kwoty wolnej od podatku, odpisy na dziecko czy lepszy dostęp do lekarzy dziecięcych. Partie opozycyjne i pozaparlamentarne prześcigają się w proponowaniu doskonalszych projektów, między innymi wspierających już nie wybrane, a wszystkie dzieci, na dodatek nawet wyższymi kwotami.

Krytyka jest oczywiście słuszna, a pomysły racjonalizatorskie…