Przejdź do głównej zawartości

Jak złapiemy, połamiemy

, że napisze interpelację na sesję rady powiatu, bo nie spodobało mu się, że policja rozwiozła uczestników marszu do domów. - Chcę wiedzieć ile to kosztowało. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim - powiedział dziennikarce "Gazety Wyborczej". Miły człowiek z pana radnego, nie ma co.

Jutro Międzynarodowy Dzień Walki z Homofobią (IDAHO)- obchody między innymi w Bielsko-Białej. Mam nadzieję, że przebiegną bezpiecznie, a przy okazji odsyłam do historii, jak to pięć lat temu podczas przygotowań do świętowania właśnie tego dnia Gosia i Yga Kostrzewa trafiły na komisariat. Szczegóły tu (w końcowej części posta). A w imieniu Parlamentu Europejskiemu przeciw homofobii wewnątrz i poza Unią wypowiedział się dziś Jerzy Buzek (więcej tu). Buzek na prezydenta! Ech...

Portal Homiki podchwycił mój apel o włączenie się do przedwyborczej debaty. Tekst i ankieta na temat preferencji wyborczych tu, zachęcam do głosowania. Odezwali się też blogerzy -

Komentarze

  1. Zapoznawszy się z historią kielecką pomysląłem sobie - może jednak między PO i PIS występują nie tylko różnice kosmetyczne. Jednak, o ile mnie pamięć nie myli PO wypierdoliła z szeregów partii radnego (czy kogoś innego z regionalnego samorządu) kto gdzieś robił uwagi na temat orientacji dziennikarki która go krytykowała w lokalnych mediach. Niby to trywialne rzeczy, lecz nie wydaje mi się by PIS respektował w jakikolwiek sposób osoby LGBT nawet na tak podstawowym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Ewo za komentarz. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiam się, czy to nie jest dobry pomysł, żeby teraz polobbować znowu propozycje zmian w kodeksie karnym, o których wielokrotnie bywa mowa - o penalizacji nawoływania do nienawiści w stosunku do osób homoseksualnych. Można wreszcie pokazać, że to jest realny, a nie wymyślony pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  4. To w Kielcach był marsz? Prężnie działają :)
    U nas tylko Dzień Milczenia i bez większych problemów. Ale to chyba akurat kwestia tego, że mimo większej (niż zwykle) promocji wiedzieli tylko ci, którzy śledzą na bieżąco działalność KPH i AI (narodowcy pewnie zorientowali się po fakcie). Chociaż incydent z wyrwaniem tęczowej flagi przez dwóch agresywnych chłopaczków nie był najprzyjemniejszy (przynajmniej policja była w porządku).

    A co do wyborów, mam coraz większe wątpliwości. Chyba faktycznie pusty głos oddam w pierwszej turze... :/

    OdpowiedzUsuń
  5. @Sly
    A pamiętasz, jak w 1991 roku Bielecki odwołał Kaperę za nazwanie osób homoseksualnych zboczeńcami? Good times. Ciekawa jestem ciągu dalszego kieleckiej historii - o ile będzie.

    @.
    Moim zdaniem to jest bardzo dobry pomysł.

    @Metaxu
    Wasz Dzień Milczenia widziałam tu - ładnie wyszło:
    http://www.youtube.com/watch?v=_B_umNAQSBs
    Jesteś na filmie? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jednak przygotowania wyszły ładniej; w tym roku z trailerami ;)
    Promo 1 Promo 2

    Coś kamera mnie nie lubi...
    Akurat stałam z drugiej strony :)
    Chociaż aparat chyba też: na zdjęciach pół twarzy, ręka - normalnie człowiek widmo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobre te trailerki, szczególnie pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozkręca nam się KPH; byleby się na działalności quasi-artystycznej nie skończyło :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli w drugiej turze zgodnie z przewidywaniami zostanie Kaczyński i Komorowski to naprawdę nie wiem, na którego zagłosuję, żadnego z nich nie chciałabym na prezydenta...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…