niedziela, 30 maja 2010

"Furia" o popkulturze

Właśnie wyszła nowa "Furia". Numer drugi poświęcony jest popkulturze, czyli temu, co niżej podpisana lubi najbardziej. W ręku jeszcze nie miałam, jak dostanę, to się odpowiednio pozachwycam. A póki co wrzucam fragment mojego wkładu w moje być może wkrótce ulubione pismo:

W serialach telewizyjnych nieheteroseksualni bohaterowie wciąż stanowią rzadkość. Według badania przeprowadzonego przez amerykańską organizację Gay & Lesbian Alliance Against Deformation, która od lat monitoruje m.in. telewizyjne ramówki, w minionym sezonie geje, lesbijki, osoby biseksualne i transgenderowe stanowiły zaledwie 3 procent serialowej populacji w stacjach ogólnokrajowych w Stanach Zjednoczonych. Szczęśliwie wielbicielki i wielbiciele nienastawionej na osoby heteroseksualne rozrywki nie muszą już polegać na telewizji – ostatnie lata przyniosły nam prawdziwy wysyp internetowych seriali, których bohaterami są osoby spod znaku LBGTQ. I bynajmniej nie oznacza to kilkunastu czy kilkudziesięciu, ale prawdopodobnie setki, a nawet tysiące (bo z chyba oczywistych przyczyn zawartości Internetu ogarnąć się po prostu nie da). A żeby było jeszcze lepiej, w tej mnogości znajdą coś dla siebie wielbicielki praktycznie każdego serialowego gatunku. Lesbijskie Z Archiwum X? Proszę bardzo, mamy InSight… Rise of The Sire. Serial młodzieżowy? Anyone But Me będzie jak znalazł. Coś bardziej glamour? Jest Venice, miłego oglądania. A może kryminał? Oczywiście, polecam choćby B.J. Fletcher: Private Eye. Obyczajówka? Jest brytyjskie
Far Out, wprawdzie wolno się kręci, ale jednak kręci, tak że w oczekiwaniu na kolejne odcinki można sięgnąć po The Lovers & Friends Show. Coś sensacyjnego dla odmiany? Girltrash! chociażby. Komedia romantyczna? We Have to Stop Now, Julie and Brandy – to tylko dwa z tytułów godnych polecenia. Chcecie więcej? (...)

To jak, chcecie? Kupcie "Furię"! Spis treści i zajawki pozostałych tekstów tu. A okładka tym razem żółta.

3 komentarze :

No proszę, nie wiedziałam, że jest tego aż tyle! Muszę poszperać w Internecie ;) A jeśli chodzi o bohaterów LGBT w serialach tv to właśnie mi się wydawało, że jest ich sporo... Praktycznie w każdym amerykańskim serialu, który oglądałam przewinęła się jakaś osoba "z branży", np. Przyjaciele, Gotowe na wszystko, Brzydula Betty, Nowe przygody "starej" Christine, Seks w wielkim mieście... No ale trzeba przyznać, że w większości są to jakieś poboczne wątki.

Jest znacznie, znacznie więcej. Zajrzyj tutaj:
http://www.onemorelesbian.com/videos/lesbian-web-series
To chyba najlepsza baza.

Gdzie można jeszcze dostać ten numer? Proszę o kontakt xzy93 at o2.pl

Prześlij komentarz