Przejdź do głównej zawartości

Fan art

Straciłam nadzieję i wy też już jej nie miejcie. Do 10 października o niczym oprócz konkursu pisać nie będę. A potem pójdę spać! W najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, że to wszystko się tak rozkręci. Już nie tylko lodówkę boję się otworzyć - to samo mam z windami, szafkami, pokojami w pracy, a kukurydzę kupuję w słoikach, żeby mieć pewność, że nas tam nie ma. Mam nadzieję, że jak już będzie po wielkim finale, to znajdę czas, by to wszystko podsumować, bo jak dla mnie cała ta akcja nadaje się do zgłoszenia do jakiegoś konkursu na najlepszą kampanię zrealizowaną przy zerowym budżecie. Choć nie wiem do końca, kto miałby ewentualne wyróżnienie odebrać, bo zaangażowana jest taka liczba osób, że gdybym miała im tylko osobiście (twarzą w twarz) podziękować, to zajęłoby mi to czas do końca przyszłego roku. A należy się im znacznie więcej niż zwykłe "dziękuję".

Dziś jedna z twarzy kampanii, czyli fan art. A dokładnie wybór z plakatów i rysunków zachęcających do głosowania, które pojawiły się na naszej stronie na Facebooku.
Chyba pierwszy przejaw fan artu w konkursie. Prosto spod krzyża, więc historyczny. 
Autorka: Zosia z Kobiety Kobietom.
 Dzieło Abramasi - klasyka, ale jaka piękna!
 Autor: Michał z Homików. No z takim wsparciem trudno być złej myśli.
Autorka: Graża. Honda już oddała swój głos.
 Oczywiście Xys. Nawet podobne jesteśmy!
 Znowu Xys. Dla mnie - świetne!

I na koniec coś z innej bajki, czyli przygotowania do akcji ulotkowej na Uniwersytecie Gdańskim. Pomysł i wykonanie: Lingwistka. Ukłony!
Ciąg dalszy na pewno nastąpi, bo to tylko kilka z wielu obrazków. I jedna z wielu twarzy kampanii. A jutro oglądajcie TVP2 o 9.15. I nie otwierajcie lodówki!

Komentarze

  1. Kampania wyborcza się chowa! Mam nadzieję, że po tych wystąpieniach w telewizji liczba głosów wzrośnie znacznie! zakochana-w-dziewczynie.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Super dziewczyny!
    Obejrzałam właśnie TVP2 i bardzo Wam się ten występ udał ;) Oby przyniósł efekt, bo Panowie Niemcowie niestety wypruli do przodu, że hen!
    Trzymam kciuki (dobrze, że klika się wskazującym).

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wypadłyście i dobrze też wyglądałyście :)

    K

    OdpowiedzUsuń
  4. "Uwagę" z Waszym udziałem chyba przenieśli na 8 października?

    OdpowiedzUsuń
  5. Niby SAS usunęło cheatujących i pogroziło paluszkiem, a pierwsza, bliżej nieznana w sieci (poza stroną pro-forma) para Niemców idzie dalej ze swoimi botami zaprogramowanymi najwyraźniej na utrzymanie stałego dystansu do Was :(

    Z Facebooka SAS wynika, że im chodzi głównie o marketingową stronę akcji, więc trudno o złudzenia co do ICH rozstrzygnięcia, bo dla mnie (i ogromnej rzeszy) już jesteście zwycięzczyniami. Wspaniała akcja na rzecz związków partnerskich i w ogóle świadomości nt w Polsce. Tak trzymać dziewczyny i nie dajcie się zwariować, bo jesteście górą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A może by tak przejść się ulicami Warszawy z jakimiś wydrukowanymi ulotkami..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulotki - karteczki z adresem odpowiedniej strony, jeśli informację o co chodzi ktoś uzyska od osoby

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja boję się myśleć, co by było, gdybyście w tę kampanię włożyły kasę! I nie na wynagrodzenia, bo macie nas za darmo, dobę na okrągło (to o nas Psychofanach), ale na materiały, reklamy, bilboardy... No ale z drugiej strony - lepiej tak, przynajmniej obejdzie się bez księgowości, kontroli NIK i zatargów z fiskusem. No i SAS ma czarno na białym, że siłą własnego zaangażowania można robić rzeczy wielkie. Mam nadzieję, że wezmą to pod uwagę - wszak w regulaminie napisali, że może być tak, że nie głosy zdecydują (chociaż ja życzę wam, żeby do jutra 23:59 ich jeszcze przybyło DUŻO!!!)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…