czwartek, 10 marca 2011

Barbie Girls w Bielsku-Białej

Jak wiecie, kabaretu Barbie Girls już nie ma. Kończąc karierę, obiecałyśmy jednak, że jeżeli dostaniemy zaproszenie z miasta, w którym nie miałyśmy okazji wystąpić, to, o ile nic nam nie stanie na przeszkodzie, na pewno się tam pojawimy. I tak już w najbliższą sobotę występujemy w Bielsku-Białej, w ramach Vagina Dentata Fest. Będziecie mogli nas obejrzeć w klubie Backstage (ul. Partyzantów 15) o godzinie 18, a planujemy pokazać coś (w miarę) nowego, coś starego i coś pożyczonego.

Po nas wystąpią Rajstopy Heleny, Antidotum i Translola, a potem zagra DJ Minimalnie, więc zapowiada się niezła impreza. Zapraszamy!

A skoro już przy niezłej zabawie jesteśmy, to ostatnio w dostarczaniu mi rozrywki przoduje niejaki Łukasz Adamski z Frondy. Trudno mi było dotychczas znaleźć dla niego miejsce na tym blogu, ale jako że jego teksty idealnie wpasują się w klimat kabaretowy, nie mogę się oprzeć pokusie, by w końcu nie przytoczyć próbki jego radosnej twórczości.

Brytyjski minister sprawiedliwości orzekł, że więźniowie, którzy są transseksualni, mają prawo do innego stroju niż reszta osadzonych. Nie ulega wątpliwości, że umalowany transwestyta w kiecce paradujący po spacerniaku to łakomy kąsek dla wyposzczonych seksualnie przestępców. Może więc o to chodzi? W końcu promocja homoseksualizmu jest dziś "trendy" - alarmuje w dzisiejszym felietonie Adamski.

Zastanawiacie się, w jaki sposób udało mu się w jednym zdaniu pomieszać transwestytyzm z transseksualnością i "promocją" homoseksualizmu? To na chwilę przestańcie, bo tak naprawdę nie chodzi ani o pierwsze, ani o drugie, ani o trzecie, a o...

Wczoraj pisałem, że feministki zaczną kastrować chłopców, jak dojdą do wniosku, że ich egalitaryzm płciowy i tak nie przekreśli natury człowieka jako kobiety i mężczyzny. Promocja transseksualizmu jest wyrazem tego samego feministycznego zacietrzewienia, które walczy ze znienawidzoną naturą ludzką.

Tak, dobrze widzicie, to wszystko robota feministek. A jako jako nieugięta propagatorka homoseksualizmu, a zarazem opiekunka dwóch wykastrowanych kocurów, jestem na to najlepszym dowodem. I niech was nie zmyli, że nasz pies nadal ma swoją męskość. To kamuflaż, w domu zakładamy mu różowy kubraczek i zwracamy się do niego wyłącznie w rodzaju żeńskim.

6 komentarze :

Nie mogę się już doczekać Waszego występu!!!:) cały jestem podekscytowany i przejęty.
Na trzecim roku studiów miałem przedmiot - wiedza o sztukach plastycznych i na zaliczenie miałem za zadanie przedstawić referat na temat sztuki feministycznej. Pani doktor sama nazywająca się antyfeministką zadała mi pytanie, czy uważam się za feministę. Odpowiedziałem, że tak, a ktoś z kolegów studentów pod nosem skomentował najwyraźniej z podziwem i uznaniem "no to masz jaja chłopie". Tak więc jestem feministą, chociaż z jajami, które mi w żadnym wypadku nie wadzą, a szczególnie mi nie wadzą w kontekście równości (chociaż nie jestem zaangażowany)
PS zaliczyłem na piątkę, ale studia i tak rzuciłem.

A chciałybyście mieć reportaż filmowy z tego występu? Bo nie dość, że będziemy, to możemy też całość nakręcić. Bardzo się cieszę ze spotkania i z niecierpliwością czekam na popisy kabaretowe :)

scenki- oj tak chcemy, chcemy być jak gwiazdy:)
My też się cieszymy na spotkanie:)
A co do popisów - masz swój wkład w nie:)

Wiesz Piotrze, z feminizmem u kobiet jest jak z tą masturbacją - wszyscy to robią, tylko nie wszyscy chcą się do tego przyznać ;-)
Wystarczy taką kobietę wziąć pod włos z kilkoma pytaniami i już z niej wychodzi paskudna feministka ;-P

a propos pana Adamskiego to strasznie ładnie przejechał się po nim jeden z moich ulubionych dwóch hejterskich blogów (hejterskie blogi to moje ostatnie odkrycie, i nieco wstydliwy nałóg)
http://ihm.blox.pl/2011/03/Czas-na-troche-stalinowskiej-reedukacji.html

Uschi

Jak nie wiadomo o kogo chodzi, to o feministki! :D zakochana-w-dziewczynie.blog.onet.pl

Prześlij komentarz