Przejdź do głównej zawartości

Jeszcze konkurs oraz debilizm roku (oby!)

Muszę przyznać, że przez chwilę rozważałam zgłoszenie naszego bloga do konkursu Blog Roku. Ale potem pomyślałam, że póki co wszelkich konkursów mam chyba dość. Zresztą reprezentację mamy zacną, a pozycja kibicki jest mniej stresująca niż konkurentki. Komu zatem, oprócz Abiekta, kibicuję? W kategorii "Ja i moje życie" są dwa zaprzyjaźnione blogi - Drevniego Kocurka i Motylka. Przyznam szczerze, że, jako nałogowa pochłaniaczka informacji, nie przepadam za blogami poświęconymi po prostu codzienności, ale są wyjątki - blog Baluka, Kane (choć ten jest z pogranicza, bo jest codzienność, ale jest też miejsce na sprawy społeczne i kulturę) oraz właśnie te dwa. Za co je lubię? Za dobry język, piękną szatę graficzną (to wbrew pozorom bardzo ważne rzeczy, w sieci jest mnóstwo miejsc, które by były nawet świetne, gdyby ich twórcy trochę się do nich przyłożyli, a tak, na skutek ich niedbalstwa, po prostu straszą) oraz niesamowite ciepło. To taki trochę inny świat - polecam odwiedziny, szczególnie gdy dopadnie was chandra czy stres.

Jak głosować?
drevni-kocurek.blogspot.com - SMS o treści A00535 na numer 7122
motylekmagda.blogspot.com - SMS o treści A00536 na numer 7122
abiekt.blogspot.com - SMS o treści C00054 na numer 7122
Koszt SMS-a to 1,23 zł brutto, dochód z SMS-ów idzie na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych, tak że cel zacny. Z jednego numeru można wysłać tylko jednego SMS-a na dany blog.

Wrócę jeszcze na chwilę do kwestii, o której pisałam w poprzednim poście, czyli Parady Równości 2011. Jak się przymierzałam do jego napisania, miałam pewne wątpliwości - wbrew pozorom krytyka cudzych działań nie sprawia mi przyjemności, wolę chwalić. I zawsze się zastanawiam, czy gdzieś tam w ocenianiu kogoś nie przesadzam i nie naginam faktów oraz czy wystarczająco wyraźnie oddzielam informacje od opinii. Ale w tym przypadku powoli przestaję mieć jakiekolwiek obiekcje, bo, jak zauważył dziś Abiekt, panowie organizatorzy dopiero zaczynają jechać po bandzie. Otóż wystosowali zaproszenie na Paradę do... Młodzieży Wszechpolskiej. Można by sobie zażartować, że ich zapraszać nie trzeba, bo i tak przyjdą ze swoimi smutnymi transparentami, gdyby nie to, że to wcale nie jest śmieszne. Nadal bardzo wiele osób boi się chodzić na marsze czy parady właśnie ze względu na kontrmanifestacje, bo, jak mizerne by one nie były (przykład Warszawy), zawsze jakimś zbłąkanym kamieniem można oberwać. Pod moim ostatnim wpisem na temat Parady jej rzeczniczka pyta, co mogliby zrobić, aby zachęcić do udziału w jej organizacji więcej kobiet. Proponuję wystosować zaproszenia do NOP-u i ONR-u, w końcu mają jeszcze mniej oporów niż MW w demonstrowaniu, co sądzą na temat wszelkich mniejszości (pamiętacie "Jak złapiemy, połamiemy"?). To na pewno sprawi, że wszyscy potencjalni uczestnicy i uczestniczki tego wydarzenia poczują się bezpiecznie i u siebie. Oraz że jest to ich impreza.

Komentarze

  1. Dziękuję raz jeszcze za dyskusję nad kształtem Parady Równości 2011. Cieszymy się, że trwa ona już teraz i że pozwoli nam - taką mamy nadzieję - uczynić ją jak najbardziej włączającą imprezą równościową. Jako że jesteś(cie) osobą/osobami, które znają co nieco teorię queer, to pozwolę sobie użyć argumentów z niej pochodzących w części komentarza, gdzie chcę wyjaśnić pewne nieścisłości, jakie pojawiły się w Twojej/Waszej wypowiedzi.
    - Nie czujemy się władni wykluczać kogokolwiek z Parady Równości 2011. Jeśli ktoś chce i będzie głosić hasła równości podczas marszu 11 czerwca 2011, ma prawo wziąć udział w tym wydarzeniu. Chcemy, by równość podczas Parady nie była tylko sloganem, ale autentycznym hasłem. Żeby każdy, komu idea ta jest bliska, mógł przejść ulicami miasta razem z innymi. Obawiamy się, że wykluczenie najpierw jednej grupy (bo coś-tam powiedzieli), innej grupy (bo wyglądają nieładnie) pociągnęłoby za sobą kolejne i kolejne decyzje tego typu. A tego nie chcemy.
    - Przypominam, że rok temu Fundacja Równości wprost odcinała się od pewnych - pokojowo działających na rzecz równości - grup i inicjatyw, takich jak Ganc Pomada czy Whatever. Komitet Organizacyjny Parady Równości 2011 na pewno tego nie zrobi. Inkluzywny charakter Parady widać już teraz, kiedy w skład Komitetu Organizacyjnego wchodzą bardzo różne, bardzo kolorowe postacie, instytucje, organizacje czy inne podmioty. O taką właśnie, zdemokratyzowaną, kolorową i wesołą Paradę Równości 2011 nam chodzi.
    - Wierzymy też, że droga do zrozumienia i przyswojenia idei równości może być dla każdego inna. W tym sensie fakt, że kiedyś ktoś głosił hasła antyrównościowe nie oznacza, że nie mógł zmienić zdania/wydorośleć/dojrzeć/przejrzeć na oczy. Nikt nie jest w stanie sprawdzić na ile autentyczna jest taka przemiana, my także nie czujemy się władni, żeby to zrobić. Dlatego - podkreślamy to - każdy, kto pokojowo będzie głosić hasła i idee zgodne z ideą Parady Równości 2011, może wziąć w niej udział.
    - Komitet Organizacyjny jest wciąż otwarty na nowe osoby, nowe idee, nowe pomysły. Oczywiście, zauważamy i doceniamy pojawiające się w mediach elektronicznych i tradycyjnych komentarze, uwagi i krytykę i postaramy się zrobić wszystko, by obawy autorów tychże okazały się niesłuszne. Niemniej, przede wszystkim zachęcamy do włączenia się we współdecydowanie o losie Parady Równości 2011. Decyzje są wciąż podejmowane, organizacja wciąż posuwa się do przodu i wiele rzeczy można jeszcze zrobić/zmienić. Jeśli uważasz, że masz pomysł lub rozwiązanie lepsze od przyjętego czy zaproponowanego, to zapraszamy do udziału w naszych pracach!
    - Na koniec chcę z całą mocą podkreślić, że bezpieczeństwo uczestników Parady Równości 2011 jest dla nas absolutnym priorytetem. Dlatego stanowczo chcę powiedzieć: uczestnicy marszu mogą czuć się bezpiecznie. Każde najmniejsze nawet zachowanie, które łamać będzie ideę pokojowego reprezentowania zamiłowania do idei równości i tolerancji wśród maszerujących, spotka się z natychmiastową reakcją i konsekwencjami. Wszystkie osoby uczestniczące w Paradzie Równości 11 czerwca 2011 mogą mieć absolutną pewność, że znajdują się w tłumie ludzi, ze strony których nic im nie grozi a gwarantem tego jest Komitet Organizacyjny oraz służby bezpieczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę, że na debilizm roku jeszcze należy poczekać!
    j.p., co ty tam u licha robisz w tym komitecie???

    OdpowiedzUsuń
  3. -> m
    Staram się go: transować, queerować, unaukowić i godnie reprezentować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju! Dzięki wielki za ciepłe słowa o nas i za wsparcie :D
    Muszę jednak protestować! U mnie bywa politycznie i branżowo! I ostro! HA ;p
    Oto jedyne przykłady bo reszta zginęła na nieistniejącym już forum...
    http://motylekmagda.blogspot.com/2010/04/mazenstwa-homoseksualne.html

    http://motylekmagda.blogspot.com/2010/04/ofiary-tragedii-wrociy-do-polski.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewo- a może z tą MW chodzi właśnie o ów rusycyzm- czyli wkluczanie :))?

    OdpowiedzUsuń
  6. @Motylek
    Wybacz niedopatrzenie, szata graficzna mnie zmyliła. A poza tym ostatnio rządzi Skrzacik, więc nic nie poradzisz - musi być ciepło. Co branżowości nie wyklucza, co to, to nie:)

    @dubiduu
    Z tego, co pisze JP, wynika, że niestety tak:)

    @Jej Perfekcyjność
    Przyznam, że czegoś nie rozumiem. Piszesz, że FR odcinała się od pewnych grup i inicjatyw. Tymczasem z tego, co kojarzę, to zarówno Pomada, jak i inicjatywa Whatever szły w Paradzie i nikt im wstępu na nią nie zabraniał. Domyślam się, że masz na myśli wypowiedzi Bączkowskiego na temat plakatu Pomady, bo zdaje się, że wtedy padły słowa o tym, że nie jest to inicjatywa FR, no ale kurczę, nie była! Pomada szła obok oficjalnych, nakierowanych na mainstream wydarzeń okołoparadowych, od początku odrębność była więc wpisana w jej działalność. Jasne, że Bączkowski mógł, zamiast odcinać się od Pomady, powiedzieć coś więcej o różnorodności, wytłumaczyć, o co chodzi, ale mówienie o wykluczaniu kogokolwiek jest w tym przypadku dużym nadużyciem. Nie byłam/jestem fanką FR, ale z drugiej strony nie podoba mi stawianie sprawy w ten sposób. Aha, żeby nie było, sama współtworzyłam kilka inicjatyw Pomady. I nie odczułam, by ktokolwiek mnie z czegokolwiek z tego powodu wykluczał.

    Nie chcecie wykluczać - jasne. Tylko czy to aby na pewno oznacza rozsyłanie zaproszeń do osób, które nie raz, nie dwa wsławiły się protestami wobec idei równości, i to niekniecznie pokojowymi? To co, następne zaproszenia pójdą do NOP-u, ONR-u, Frondy i Stowarzyszenia KUltury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi? Oczywiście, że ludzie mogą się zmienić, ale grubą naiwnością jest myślenie, że te akurat środowiska zechcą wziąć udział w Paradzie i głosić jej hasła. Piszesz, że nie Tobie wniskować o autentyczności czyjejś przemiany. Jasne, tylko skąd pomysł, że w ogóle jakakolwiek przemiana miała miejsce? Przecież to nie MW przyszła do Was z informacją, że chcą wziąć udział w Paradze. To Wy ją zaprosiliście!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaczyna się robić jeszcze goręcej niż rok temu ;)

    Właśnie dlatego lubię czytać homiczne blogi - prawie jak starożytne igrzyska.

    Krwi, krwi, krwi...

    Jak zwykle pójdę...
    do lasu.

    OdpowiedzUsuń
  8. JP, o ile rzeczywiscie Tomek w jednym z wywiadow wypowiedzial sie ze Pomada to nie jest inicjatywa FR o tyle ja w jednym z wywiadow zapytany o plakat odpowiedzialem ze ciesze sie ze powstaja rozne inicjatywy okoloparadowe. Pozniej zreszta moja wypowiedz wielokrotnie wykorzystali prawicowcy na swoich blogach. Nie mniej jednak zgodze sie z Ewa nikt z nas nie probowal nikogo wykluczyc. Nie wiem czy zauwazyles ze na stronie EP pojawialo sie wiele konkurencyjnych i trwajacych w tym samym czasie inicjatyw. Jezeli chodzi o Whatever... przykro mi to mowic ale o tej inicjatywie dowiedzialem sie po paradzie wiec trudno wykluczyc cos o czym sie nie wiedzialo.

    Wiem ze Ewa nie jest/nie byla fanka FR i kazdy ma do tego prawo. Ja uwazam ze ogolnie nie musimy sie wszyscy kochac, ale badzmy obiektywni.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Adam
    No właśnie mi się wydawało, że Ty akurat mówiłeś, że plakat jest w porządku. Ale nie byłam pewna, więc wolałam nie pisać.

    Mam nadzieję, że jak na niefankę udaje mi się zachować obiektywizm:)

    OdpowiedzUsuń
  10. hehehe Ewa jak na niefanke jezeli nawet mi sie nie podoba co mowisz, motywujesz to w obiektywny sposob :))

    OdpowiedzUsuń
  11. P.s. do mojego poprzedniego komentarza:

    Jednak do zaproponowanej kiedyś przez Gośkę "Wojnie torebkowej" nadal jestem w stanie gotowości i czekam na szczegóły.
    Żeby nie było, że obśmiewam wszelakie tęczowe inicjatywy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że trwa ta debata. Mam nadzieję, że uda mi się wyjaśnić wszystkie nieścisłości i niezrozumienia.

    Nikt nie wysyłał zaproszeń do MW. Dziennikarz "Życia Warszawy" zapytał Ł. Pałuckiego, czy Młodzież Wszechpolska może iść w Paradzie Równości 2011, skoro jest to taka włączająca inicjatywa. Łukasz powiedział, że jeśli wspierać będą idee, o które walczy Parada i nie będą głosić haseł sprzecznych z nimi, to mogą iść. I tyle. Nagle się z tego niesamowity news zrobił. Ale dobrze, jeśli trzeba, to wyjaśniajmy go dalej. Jestem otwarta na to. Może i Łukasz trochę zaszarżował, ale jak się nad tym głębiej zastanowić, to czyjaś przeszłość nie powinna być argumentem za wykluczaniem kogoś z Parady, prawda?

    Nie chcę oceniać ubiegłorocznej czy też wcześniejszych parad. Nie to jest zadaniem moim lub Komitetu Organizacyjnego. Czerpiemy z tego, co pisali LGBTQ po poszczególnych marszach i staramy się nie popełniać błędów, które wytykaliście. Ponieważ cenimy Waszą opinię i Wasze doświadczenie, zapraszamy Was, byście same i sami współtworzyli Paradę Równości 2011. Spotykamy się na razie z odmową z różnych powodów:
    - ideologicznych - choć sądzę, że zamiłowanie do równości jest nam wszystkim wspólne, a tylko ono spaja całą Paradę i jej ludzi - nie musi nas łączyć nic więcej, bo - uwierzcie - w Komitecie ludzie są z różnych powodów, dla różnych celów, z zupełnie innymi poglądami na to, co ma ta Parada dać. Ale jedno mamy wspólne - chęć szerzenia idei równości, wolności, tolerancji i otwartości,
    - personalnych - jeśli ktoś nie pójdzie w Paradzie, bo nie lubi jednego z organizatorów lub jakiejś innej osoby, która będzie w Paradzie szła, to jest nam przykro, ale nie zamierzamy nikomu z tego powodu zabraniać maszerowania 11 czerwca 2011 - wszyscy są wobec tej imprezy równi i nie będziemy udawać, że kogoś w tej Paradzie nie chcemy. Ta sama dyskusja była po mojej kandydaturze na rzecznika Parady - że może to źle wpłynie na odbiór, zrobi nam zły wizerunek, sprawi, że będzie jeszcze trudniej. Może tak będzie, ale to nie jest powód, by kogoś wykluczać i dlatego - oceniając moje merytoryczne umiejętności - Komitet powierzył mi to zadanie. A ja z obawą, ale i z dumą je przyjęłam, bo widzę je też jako częściową realizację idei inicjatywy Whatever z EuroPride 2010,
    - osobistych - bo po prostu nie chcecie się włączać - na to już niestety, nic nie poradzę, poza apelowaniem, żebyście zdanie zmienili :)

    Sama chętnie stałam po stronie komentatorów i osób dzielących się krytycznymi uwagami na temat minionych parad. Jasne, to wygodne. Przy tym - tak samo jak Wy - robiłam coś obok, przy okazji albo wbrew. Więc nikt nie mógł zarzucić mi "paplania jęzorem" i nieróbstwa. Niemniej, była to wygodna pozycja.
    Dlatego zapraszam Was raz jeszcze, byście spróbowali odejść na chwilę ze swoich wygodnych krzesełek i abyście zjawili się choć raz na spotkaniu Komitetu Organizacyjnego Parady Równości 2011 i zabrali głos tam. Żebyście powiedzieli, co można zrobić lepiej i jak to zrobić. Naprawdę chcemy Was posłuchać!

    OdpowiedzUsuń
  13. @JP
    To nie można tak było napisać od razu? Że ŻW nieco przeinaczyło sytuację? W końcu jak wół tam stoi: "Wczoraj komitet na paradę zaprosił wszechpolaków pod warunkiem, że nie będą głosić homofobicznych haseł". Ech. Dobra rzeczniczka z Ciebie, bo cierpliwie śledzisz, piszesz i wyjaśniasz, ale jak dla mnie za dużo tego wkluczania.

    Co do zaangażowania - oczywiście, że wygodnie jest siedzieć i krytykować. Tyle że ja już byłam po drugiej stronie - w 2007 roku. Więc wierz mi, wiem, jak wygląda organizacja Parady. A i teraz na wygodnym krzesełku bynajmniej za wiele nie przesiaduję.

    @hds
    A obśmiewaj do woli, kurko ty nasza:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie pozostaje mi nic innego, jak się uśmiechnąć, co też czynię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. JP przynam sie ze ja raczej juz organizowac nie bede, naorganizowalem sie nadto poza tym troszke ze wzgledow osobistych raczej osobiscie nie dam rady. Poza tym ja nadal mam zastrzezenia co do zastrzezenia nazwy, a trudno mi wspolpracowac z Komitetem jednoczesnie oprotestowujac jedna z flagowych dzialan jaka jest zastrzezenie nazwy w UP. Przykro mi ale blizej mi do wszystkich dzialan dookola inicjatyw, organizacji niz do komitetu z wielu wielu powodow. Jednoczesnie nadal mi blizej do FR i choc fundacja wyjatkowo w tym roku (z wielu powodow) zdecydowala sie nie organizowac parady, nie oznacza ze nie bedzie robila tego w przyszlym roku a nawet moge byc pewien ze jednak bedzie. Pewnie FR bedzie zmodernizowana, pewnie bedzie dzialac na innych zasadach, ale nadal uwazam ze parada organizowana jest przez FR. Moim zdaniem gdyby nie FR parady wygladalyby tak samo jako przed 2005 rokiem... co latwo sprawdzic w necie... wszystkie informacje o paradach zaczynaja sie od 2005 roku a wczesniej tylko male wzmianki. NIe w zadnym wypadku to nie jest moja ani pojedynczych osob zasluga bo Parade Rownosci co roku organizowalo wiele osob (jak chocby rowniez Ewa i Gosia w 2007 roku).

    Tak przyznaje sie ja osobiscie mam ogromny problem personalny z komietem i pewnie gdyby byly tam inne osoby... mniej bym obawial sie o przyszlosc parad. Na szczescie mamy uwaznych obserwatorow jak Abiekt, Ewa, Inna Strona itp.... Bo choc wkurzaja to przynajmmniej rowniez sekunduja..

    OdpowiedzUsuń
  16. @Ewa
    Uśmiech swój do balukowego dołączam :) Mowę mi odebrało, palce zesztywniały i nie wiem co powiedzieć...Więc powiem tylko "DZIĘKUJĘ" :)

    @HDS
    "Wojna torebkowa" --->powiedzcie tylko kiedy to bukuję bilet na samolot :D

    OdpowiedzUsuń
  17. @ Ewa - Wypraszam sobie kurkę!!! Jestem kogucikiem ;P

    @ orsokane - za organizację torebkowej naparzanki odpowiedzialna jest Gocha, więc proszę zgłosić się do niej po termin

    OdpowiedzUsuń
  18. Gosi, Ewie, Wojtkowi, Adamowi również ja dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. To zaproszenie dla Wszechpolaków to przesada, i tak je wyśmieją, a swoją drogą przyjdą na pewno. Tylko się tym ośmieszyliśmy. zakochana-w-dziewczynie.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie zawsze jest tylko pozytywnie, czasem też i smutno, ale... Owszem Ciepło jest... :) Jakoś tak zawsze staram się skupić na tym, co dobre.

    Co do parad to... Pomyślałam nad tym chwilę... I powiem tak. Nigdy nie byłam i nigdy nie chciałam być na Paradzie. Nie tylko ze względu na to, że daleko jechać (aż do Warszawy lub Krakowa), nie tylko ze względu kontrparady wariatów wysyłających homo do gazu. Ale też ze względu (ostatnio tym bardziej) na formę tej parady.

    Jakoś tak mam przekonanie, że taka radosna parada z muzyką i tańcami powinna być dopiero wtedy kiedy już te prawa wywalczymy. Może wówczas stać się taką radosną, takim przemarszem ku pamięci, że kiedyś musieliśmy walczyć.

    A obecnie walczymy o prawa i chyba bardziej przemawiałaby do mnie forma bardziej polityczna, prawna, pokazująca nas jako normalnych ludzi, ale bez szaleństw typu kolorowe pióra w dupie.*

    No to tyle w tym temacie mi się nasunęło... ;)

    Spokojnej Nocy dyskutantom życzę. :)



    *przepraszam jeśli kogoś tym uraziłam, ale z lekka irytuje mnie ta forma widoczna na paradach, bo jak starsza pani ma uznać nas za normalnych kiedy widzi kogoś tak ubranego?

    OdpowiedzUsuń
  21. PS. U mnie też bywają inne tematy niż codzienność... Ale nie chce mi się szukać w archiwum i zapodawać linków ;p

    Zapraszam do lektury i znalezienia samemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. @hds
    Ko, ko, ko ;P

    @Drevni Kocurek ^^
    Że inne tematy bywają, to wiem. U mnie dla odmiany bywa codzienność. Chodzi mi o ogólny kształt bloga:)

    Co do formy Parady - ja też uważam, że powinna być po prostu polityczna. Taki wściekły marsz. Ale jestem przeciw wykluczaniu z niej kogokolwiek. Czyli po prostu stare dobre: "We're queer, we're here, get fucking used to it".

    OdpowiedzUsuń
  23. @Drevni Kocurek - przetrzyj oczy, kochana - kolorowe pióra były nie w dupie, ale w skrzydłach huzarskich w grupie motocyklistek otwierających paradę.

    A poza tym - przyjedź i stań choćby z boku, żeby zobaczyć coś więcej, a nie tylko zdjęcia/materiały filmowe w wiadomościach. Bo są to celowo wybrane scenki rzucające się w oczy, które zazwyczaj jednak toną wśród morza osób bardzo zwyczajnych, by nie powiedzieć przeciętnych. I właśnie babcia hetero, która naocznie ogląda paradę z poziomu chodnika ma o wiele większą szansę na pozytywny odbiór niż uprzedzona do niej lesbijka oglądająca szalenie wybiórcze relacje w mediach.

    Poza tym ja zawsze będę bronić klimatu karnawału o silnych cechach politycznych - to ma być manifestacja naszej różnorodności, witalności i kreatywności, bo w przeciwnym razie będziemy równie smutni i "psychopatyczni" jak te całe marsze w obronie rodziny, w których pod hasłami radykalnego zakazu aborcji i apoteozy dla rodzin wielodzietnych wędrują ludzie pod krawatem, w garsonkach, z potwornie smutnymi minami.

    OdpowiedzUsuń
  24. @ Joey - o to, to, to!
    NIE dla
    a) smętów
    b) odcinania się od strony politycznej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ewa, ja nie zgadzam ze sie ze Parada powinna byc wylacznie polityczna. Politycznych parad mamy w roku kilkanascie i chyba jedna z najwazniejszych jaka jest Manifa. Nie mniej jednak ja uwazam ze nasze srodowisko (LGBT) jednak nie musi byc takie samo, wiec nie robmy takiej samej Manify tylko w czerwcu. W ten sposob sie wyrozniamy. Tak sam co roku uczestnicze w Manifie ale to jednak marsz kobiet wiec po co kopiowac go i robic taki sam marsz srodowiska LGBT. Wlasnie ta kolorowosc, ta innosc i rowniez sposob pokazania "patrzcie - mamy mniej niz wy, nie traktujecie nas tak samo, czesto nas ponizacie, obrazacie... a my mamy was w dupie i tak bedziemy sie cieszyc zyciem, bedziemy soba, nie bedziemy udawac takich samych jak wy, nie chcemy byc grzeczni, a wy musicie sie z tym pogodzic"...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawi mnie co za pokrętna logika kieruje obecnymi organizatorami Parady. Nie znam tych ludzi, wódki z nimi nie piłam- daleko mi więc do personalnych wycieczek. Zastanawia mnie tylko, jak się owa otwartość na prawicowe bojówki skończy dla ewentualnych uczestników i przede wszystkim organizatorów owego wydarzenia. Nie uspokaja mnie to, co napisała wyżej Jej Perfekcyjność o ochronie, powiedziałabym wręcz, że użycie sformułowania "służby bezpieczeństwa" trochę mnie zbiło z tropu.
    Czytam na bieżąco co piszecie Ty Ewo i Abiekt, czytam też komentarze i ogarnia mnie coraz większa złość i dezorientacja.
    Jeśli ktoś myśli, że tego typu działania jak zachęcanie MW do udziału przyniesie coś dobrego, to moim zdaniem się myli.
    Wiem jedno- jeśli to tak ma wyglądać, to skończy się niezłą burdą. I wtedy nie wystarczy już powiedzieć, że się chciało dobrze. Organizatorzy pretendują podobno do reprezentowania całego środowiska, mówią o otwartości i innych takich uniwersalnych wartościach- to wielka odpowiedzialność- tylko tyle mam w tej kwestii do powiedzenia. Mam też nadzieję, że wszyscy w komitecie organizacyjnym tego komercyjnego wydarzenia (rozumiem, że znak towarowy C zobowiązuje) są tego w pełni świadomi.

    OdpowiedzUsuń
  27. dubiduu znak c jak sobie pisza organizatorzy nic w tym wypadku nie oznacza. Problem z tym ze literka C oznacza prawa autorskie a trudno mowic o prawach autorskich w nazwie Parada Rownosci. To tak jak by ktos postawil literke C przy Boze Narodzenie... Ale coz, moze organizatorzy troszke lepiej sie czuja jak maja jakas literke. Znak towarowy zastrzezony to literka R w koleczku ale nazwa nie jest zastrzezona a uzywanie tego znaku w takim przypadku byloby przestepstwem karanym z kodeksu.

    OdpowiedzUsuń
  28. I właśnie o to chodzi Ewo. :)

    Poza tym chcemy przekonać do siebie społeczeństwo szczególnie w wieku naszych matek i babć - one nie wsiądą specjalnie do busa i nie pojadą ani do Wawy ani do Krakowa, żeby popatrzeć na paradę z boku.
    Widzą to samo co ja z tv. Jakby tych piór w dupie nie było to by w tv ich nie pokazali. ;)

    Tyle w tym temacie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. jakie pióra w d*pie? sprecyzuj...

    OdpowiedzUsuń
  30. Drevni znaczy ze nigdy ale to nigdy nie bylas na ani jednej warszawskiej paradzie piszac takie bzdury. Prawda jest taka ze to co widzisz w telewizji to najczesciej urywki z parady najczesciej nie polskiej tylko berlinskiej i do tego nie CSD a bylej Love Parade.... nie wyrabiaj sobie opinii na podstawie tego co widzisz w telewizji bo to zle o tobie swiadczy.

    OdpowiedzUsuń
  31. Drevni - daj jakiegoś screen shota tych piór w dupie, bo chociaż na parady przybywałam, relacje i zdjęcia oglądałam, to jedyne pióra, jakie widziałam to właśnie te przytoczone powyżej.

    OdpowiedzUsuń
  32. a myślałem, że temat wojny torebkowej już nigdy nie wróci :--)

    może zamiast parady?

    OdpowiedzUsuń
  33. Pióra w d... To drodzy Państwo tylko przenośnia. Nie musimy mieć ubranych w pióra tnacerzy na scenach. Starczy nam ta śmieszna Lala z transparentem "Moja ciocia ma ptaszka i jest z tego dumna" - czy coś w tym stylu... Ale się nie dogadamy bo środowisko LGBTQ (i pare innych literek) jest mocno... fobiczne. I to na wielu płaszczyznach. Ale główne motto większości to zajedźmy nasze tradycjonalistyczne społeczeństwo na maxa. Jak się wreszcie pożygają to może zrozumieję, że jesteśmy normalni w naszej inności. A może inni w naszej normalności? Sry, gubię się w tych głupotach...
    A jak ktoś napisze do Drevni, żeby się nie wypowiadała bo się nie zna, to niech lepiej jeszcze raz zweryfikuje swoje życie i zastanowi z czym do kogo, OK?...

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie zauwazylem tutal ani jednej wypowiedzi sugerujacej zakaz wypowiadania sie komukolwiek... chyba ze cos przegapilem.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zamiast mnie atakować ruszcie głową. Powtórzę raz jeszcze:

    Osoby do których chcemy dotrzeć (w całej Polsce nie tylko w Krakowie i Wawie) w większości widzą paradę właśnie z tv. (Do nich też napiszecie "Ruszcie dupe i przyjedzcie"? Myślicie, że nie mają nic ciekawszego do roboty tylko wydawać na bilety i jechać, żeby sobie na was popatrzeć?) I gdyby ta parada była ok - czyli całkowicie polityczna, prawna, ukazująca nas jako normalnych ludzi - czyli bez wariatów z transparentami właśnie takiego typu o jakim napisała Motylek - to by w tv taką paradę właśnie pokazali. I wtedy cel byłby osiągnięty.

    A tak... Jest jak jest i się nic nie zmieni. Bo to już jest jak wojna z MW i tego typu organizacjami - podrażnijmy, powkurzajmy, zamiast po prostu pokazać normalność. A zabawową wersję parady zostawić sobie na czas, kiedy będzie po wszystkim i stanie się ona pamiątką po walce o nasze prawa.


    Takie jest moje zdanie (i pewnie nie tylko moje) i tym właśnie powtórzeniem kończę swój udział w tej dyskusji, bo widzę, że to nie ma sensu.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Napisałam zakaz? Przepraszam... Miałam na myśli sugestię...
    To przez te głosy w mojej głowie. Każą mi pisać różne rzeczy. ;p

    @Drevni
    Dokładnie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…