Przejdź do głównej zawartości

Jest gorzej?

Noc z soboty na niedzielę. Z jednego z łódzkich klubów dla osób nieheteronormatywnych wychodzi kilku mężczyzn. Czeka na nich pięciu lub sześciu dwudziestokilkuletnich wyrostków. Zaczynają bić. Najbardziej obrywa się Olafowi, który nie pierwszy raz padł ofiarą ataku. Olaf jest w naszym kraju mniejszością w mniejszości. Jest gejem. Ma polsko-arabskie korzenie. Często też, ze względu na semicką urodę, jest brany za Żyda. Trzy "powody", by pokazać mu, gdzie jest jego miejsce. Nie była to rzecz jasna pierwsza w Polsce napaść tego typu. Zabawa w "bij pedała" to dość popularna rozrywka w niektórych kręgach. Polega na celowej, zaplanowanej i niczym niesprowokowanej napaści na osoby nieheteronormatywne lub takie wyglądające. Przestępcy udają się w miejsce, gdzie mogą spotkać "pedałów", i na ślepo wybierają ofiarę lub ofiary. I biją.

Tym razem napastnicy mieli jednak pecha. Po pierwsze, dość szybko ich ujęto, choć niestety nie oznacza to jeszcze, że zostaną ukarani. Po drugie, dwóch z trzech poszkodowanych to działacze i politycy. Adam Jarecki i Olaf Zmit są członkami Ruchu Palikota. Olaf działa również w akcji Miłość Nie Wyklucza. Nie są anonimowi, nie boją się ujawnienia swojej tożsamości. Nagłośnili napaść. Na stronie łódzkiego okręgu RP opublikowali relację z wydarzenia. Ich partia zwołała też konferencję prasową w tej sprawie. Historia jest krwawa, więc jest szansa, że media ja podchwycą.

To niejedyne tego typu wydarzenie w ostatnim czasie. Od kilku miesięcy nieznani sprawcy ozdabiają wulgarnymi rysunkami drzwi i okna, i wybijają szyby w siedzibie kolektywu UFA. Przy okazji niedawnego Marszu Niepodległości szyby straciła warszawska Lambda. Nie twierdzę, że agresja wobec osób nieheteronormatywnych (i nie tylko) narasta, bo nie jestem w stanie tego ocenić. Jedyne, co mogę stwierdzić, to to, że coraz częściej dotyka osoby z kręgu moich znajomych. Oraz że nasi rządzący uparcie bagatelizują sprawę i odmawiają uznania, że ktoś może paść ofiarą agresji li i jedynie ze względu na swoją orientację psychoseksualną (domniemaną lub prawdziwą). Trudno mi się w tym kontekście nie zgodzić z apelem Adama i Olafa zamieszczonym na stronie RP, choć jednocześnie nie mogę nie mieć przeczucia, że zostanie on uznany za kolejny przejaw lewackiego ekstremizmu. Trudno. I tak warto poczytać (fragmenty poniżej, całość tu):
Nam wszystkim coś bardzo źle wyszło w ciągu ostatnich 23 lat wolnej Polski. Nie istnieją praktycznie żadne programy społeczne i pomocowe skierowane do młodych ludzi wywodzących się z ubogich rodzin. Wychowuje ich dojmujące poczucie beznadziei, uliczne grupy "samopomocowe" składające się z nastolatków tak samo pozbawionych szans na godne życie. Wszyscy mają poczucie, że życie przepływa im między palcami. Są łatwym obiektem manipulacji środowisk faszystowskich i nacjonalistycznych; początkowo nie rozumiejąc, że wspieranie wieców przeciwko ACTA organizowanych przez nacjonalistów nie jest apolitycznością lecz zbliżeniem się do grup ekstremistycznych. Gdy już to zrozumieją, widzą w nich coś atrakcyjnego, coś zmieniającego depresyjny plan każdego dnia. Z beznadziei rodzi się głupota, z głupoty nienawiść, z nienawiści agresja, przestępstwo, na końcu zbrodnia. Nawet jeśli drogę tę przebędzie zaledwie jeden procent z nich - jest to o ten jeden za dużo. Nie umniejsza to wagi czynu przestępczego, ale świat nie jest czarno-biały.
Coś bardzo złego dzieje się we współczesnej Polsce, zalanej falą ohydnej nienawiści wszystkich wobec wszystkich. Politycy Platformy Obywatelskiej od ponad półtora roku sabotują projekt ustawy o zmianie Kodeksu Karnego rozszerzający sankcje o przestępstwa popełniane ze względu na orientację seksualną, płeć, tożsamość płciową, wiek i niepełnosprawność. Skutki tzw. "cywilizowanej homofobii" czy też "homofobii w białych rękawiczkach", realizowanej przez środowiska nazywające się konserwatywno-liberalnymi, niczym nie różnią się od skutków otwartej homofobii polskiej "prawicy smoleńskiej" czy ekstremalnej homofobii neofaszystów. "Poznacie ich po ich owocach", jak mówi - podobno ważna dla większości Polaków - Ewangelia wg św. Mateusza. A owoce te są zgniłe i robaczywe.
Nie lubię martyrologii i zbytniego dramatyzowania rzeczywistości. Tyle że po niedzieli spędzonej na śledzeniu meldunków z frontu (dziewięć szwów i szrama na twarzy, obite żebra i noga, bo kopali mnie, jak leżałem...), po obejrzeniu iluś tam takich obrazków na stronie UFY:


po przeczytaniu wypowiedzi naszego ministra sprawiedliwości o tym, że prawdziwym zagrożeniem jest w Polsce lewicowy ekstremizm w wydaniu "Krytyki Politycznej", a nie buńczuczne zapowiedzi liderów Marszu Niepodległości, coraz bardziej jestem przekonana, że jest po prostu gorzej i że coraz mniej osób może czuć się w naszym kraju bezpiecznie. Ale może, dzięki nagłaśnianiu kolejnych ataków, do iluś tam osób w końcu coś dotrze i zamiast szumnych słów premiera w rodzaju:
Jestem dumny, że mogę być premierem rządu, który nigdy nie uległ pokusie napuszczania jednych na drugich. Dziś, kiedy słyszymy, że ktoś chce polować na mniejszości, na homoseksualistów, albo na Żydów, albo na nie-Polaków, albo wyzywa swoją ojczyznę od kondominium rosyjsko-niemieckiego, jeśli ktoś chce ścigać i wsadzać do więzienia kobiety za zabieg in vitro, jeżeli ktoś mówi, że kobieta zgwałcona ma obowiązek rodzenia dzieci i że do więzienie trafią ci, którzy nie wierzą w zamach smoleński, to ja dziś w pięciolecie naszych rządów, chcę powiedzieć, że jesteśmy po to, żeby te groźby nigdy nie stały się faktem.
doczekamy się prawdziwej walki z dyskryminacją i nienawiścią w stosunku do wszelkich innych.

Komentarze

  1. Debilizmy pobitych.

    To co mnie przerasta sobie daruję. Jedynie tyle: Czemu każde pobicie nie powinno być traktowane tak samo radykalnie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak samo radykalnie, czyli jak? Chodzi o uznanie i potępienie motywów popełnienia tego przestępstwa, a nie o jakieś "radykalne" traktowanie. Dlaczego? A choćby dlatego: http://www.matthewshepard.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. - Zabawa w "bij pedała" to dość popularna rozrywka w niektórych kręgach - i kolejne słowa: to brzmi jak opis fragmentu początku filmu "Braterstwo". Przerażające. >_<

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, swoją drogą ciekawe gdzie mają siedzibę Wszypolacy...
    F.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, pan Sierakowski i jego współpracownicy to najgorsza i najbardziej niebezpieczna ekstrema w tym kraju... Bo ponieważ pozwolili do prowadzonej przez siebie knajpy wejść NIEMCOM!!!ONE1! Żaden porządny narodowiec by na coś takiego nie przystał, jak są wątpliwości, wiadomo, soczewica, koło, miele młyn.
    Już myślałom, że mnie nic nie zaskoczy, ale wypowiedzi pana ministra za każdym razem budzą u mnie gorącą chęć nauczenia się facepalmu stopami, znalezienia bogatego męża, który spłaci kredyt za mieszkanie i spi... stąd tak szybko, jak tylko zdołam z moją wątpliwą kondycją fizyczną.

    A co do działania w RP, nie sądzę, by to pobitym kolegom pomogło, jakby byli z PO, albo PSL, no i "nie obnosili się", zwłaszcza ze swoim mieszanym pochodzeniem w wypadku pana Zmita, policja by wzięła się do sprawy poważnie. A teraz? Swoich będą zwijać za pobicie wiadomo-kogo? Noweś.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Jiima Arunsone
    Niestety wyszło na Twoje. Łódzka GW już zasugerowała się przynależnością partyjną Adama i Olafa i pisze, że RP robi aferę ze zwykłej pijackiej bójki. I nie przeszkadzają jej w tym przytoczone w tekście cytaty z wypowiedzi policjantki, z których jasno wynika, że to była napaść (choć policja nie uważa, że motywowana homofobią), a nie bójka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo jak z Ruchu Palikota, to na pewno sami się prosili i sprowokowali.
    To bardzo straszne.

    a-be

    OdpowiedzUsuń
  8. Lepiej - pewnie sami się pobili albo zapłacili tym kolesiom, żeby to zrobili. Taki happening, aby zwrócić na siebie uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie potwierdza się natomiast informacja, jakoby napastnicy wyszli z domów z zamiarem pobicia gejów, co mogłoby znaleźć odzwierciedlenie w kwalifikacji prawnej czynu. Wcześniej próbowali wchodzić do innych pubów, ale nie zostali wpuszczeniu. Pub przy ul. Narutowicza był kolejnym, w którym chcieli się zabawić. Od menedżerki lokali dowiedzieli się o charakterze pubu i zrezygnowali z wejścia.

    Cały tekst: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,12936409,Zarzuty_dla_mezczyzn__ktorzy_pobili_czlonkow_Ruchu.html#ixzz2DWBdKSVY


    Moze faktycznie po prostu szukali kogokolwiek do pobicia.

    ak

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie zastanawia to:

    Dziś prokuratura postawiła trzem mężczyznom zarzuty udziału w pobiciu. Grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności. Sprawą czwartego - 14-latka - zajmie się sąd dla nieletnich.
    (...)
    Przesłuchani napastnicy po przesłuchaniu zostali zwolnieni do domów.

    Cały tekst: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,12936409,Zarzuty_dla_mezczyzn__ktorzy_pobili_czlonkow_Ruchu.html#ixzz2DWCb6TGX

    To bandziorów sie puszcza wolno, żeby mogli odreagować "upokorzenie bycia zlapanym przez policję" na jakiejs kolejnej ofierze?

    ak

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego, w jakim celu wyszli z domu, raczej nie da się stwierdzić - przecież się nie przyznają. Ale fakt faktem, że wiedzieli, co to za klub i kim mogą być jego klienci. I pobili akurat ich (wcześniej wyzwawszy od pedałów), a nie gości któregoś z klubów, które wcześniej odwiedzili. Co rzecz jasna o niczym nie przesądza, ale sprawia, że homofobiczna motywacja ataku jest mocno prawdopodobna.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Ewa
    Ja bym wręcz rzekło, że rybka mi jakie mieli zamiary wychodząc z domu, mogli nawet iść "w czynie społecznym pozbierać wszystkie ulotki", skończyło się na tym, że pobili kilku homo, wyraźnie z tego powodu że byli "pedałami" (co sami zaznaczyli swoimi okrzykami). Też nie podoba mi się za bardzo koncepcja wypuszczania takich osobników, o ile rozumiem, areszt stosowany jest gdy istnieje prawdopodobieństwo ponownego popełnienia danego czynu, ja tutaj takie prawdopodobieństwo widzę.

    OdpowiedzUsuń
  13. W tym momencie swojego życia obserwuję Polskę i to co się w niej dzieje z emigracji. I czasami tak strasznie tęsknię za Polską, kiedy przyjeżdżam widzę jak wszystko zmienia się na lepsze, moje miasto się modernizuje, powstają zaangażowane społecznie klubokawiarnie, powstał park.. takie małe rzeczy, powstające chyba po to żeby ludziom żyło się fajniej. I jak tak sobie pobędę w Polsce przez tydzień czy dwa to jest mi generalnie bardzo przyjemnie i zastanawiam się czemu właściwie wyjechałam. Ale czytając takie artykuły jak ten sobie przypominam. Bo Polska to nie jest kraj dla dorosłych ludzi, dla poważnych ludzi. To kraj dla "gówniarzy", naiwne prawo, puszczające co najwyżej oczko do ofiar przemocy, dziecinnie bezkarni sprawcy przemocy, bezmyślna polityka antyprzemocowa. W Polsce wszystko jest na niby, z przymrużeniem oka, coś tam się powie, ale przecież wszyscy wiedza, że to nie na serio i że się tylko tak wygłupiamy. Ja się wygłupiam chcąc mieć zagwarantowane podstawowe prawa, pan polityk się wygłupia mówiąc, że mi to zapewni. Nawiązując to tytułu artykułu, nie wiem czy w Polsce jest gorzej.. wiem, że na pewno nie jest lepiej i że park ani nowe wieżowce nic nie zmienią. Przyjemnie żyję się w otoczeniu pięknych domów, ale ważniejsze jednak jest kto w tych domach mieszka..

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Bezdomna" Katarzyny Michalak, czyli jak nie pisać o problemach społecznych

Złych, powielających wyjątkowo szkodliwe stereotypy książek jest wiele. Rzadko jednak matronują im instytucje kojarzone raczej z walką z uprzedzeniami niż z ich wspieraniem. Zaszczyt ten spotkał niestety „Bezdomną” Katarzyny Michalak. Dlaczego książka ta nie powinna być wspierana przez organizacje kobiece czy, szerzej, walczące z wykluczeniami? O komentarz poprosiłam Elwen, twórczynię bloga poświęconego zaburzeniu afektywnemu-dwubiegunowemu.

Fundacja Centrum Praw Kobiet wraz z Kongresem Kobiet objęły ostatnio patronatem (czy, jak chce tego CPK, matronatem) książkę pani Katarzyny Michalak o wdzięcznym tytule „Bezdomna”. Książka, zgodnie z zapewnieniami autorki i wydawnictwa, należeć ma do nurtu zaangażowanej literatury kobiecej, poruszającej trudne problemy kobiet wykluczonych poza nawias społeczeństwa. Brzmi zupełnie w porządku, prawda?

Problem zaczyna się w chwili, gdy skuszeni poważnymi rekomendacjami sięgniemy po tę pozycję. Książka opisuje historię Kingi Król, bezdomnej kobiety z …

Maria Konopnicka była lesbijką

Tytuł jest oczywiście nadużyciem. Nie wiadomo, czy Maria Konopnicka była lesbijką, czy osobą biseksualną, czy jeszcze kimś innym. Nie wiadomo, jak myślała o sobie ani tym bardziej, jak by się określiła i jak potoczyłoby się jej życie, gdyby urodziła się nie sto siedemdziesiąt, ale na przykład trzydzieści lat temu. Wiadomo za to, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkała i podróżowała z noszącą się po męsku miłośniczką polowań, malarką i działaczką na rzecz praw kobiet Manią Dulębianką, którą nazywała czasami "Pietrkiem z powycieranymi łokciami". Wiadomo, że z chwilą, gdy się poznały, poetka gładko przeszła w listach do dzieci z formy "ja" na "my" (mamy, myślimy, wyjeżdżamy), że były praktycznie nierozłączne, że miały różne nieprzyjemności z powodu krążących pogłosek o ich związku, że Dulębianka zrezygnowała dla Konopnickiej z kariery malarskiej i że zostały pochowane w tym samym grobowcu. Wiadomo też, że "niewiasta mocno kochliwa", jak …

Gołe dupy Renaty Przemyk

Renata Przemyk dała głos, a ja zawyłam z bezsilnej złości i, co tu ukrywać, przykrości. Szansonistka, której gros fanów stanowią lesbijki (i geje też), piosenkarka, która przez wiele lat była w związku ze swoją tekściarką, poetką Anną Saraniecką (oczywiście związku przyjacielskim), osoba, która jednym zdaniem mogła zrobić wiele dobrego zarówno dla siebie, swojej kariery, jak i dla osób LGBTQetc., postanowiła się wypowiedzieć.

I jak zazwyczaj na wywiady z Renią spuszczałam litościwie (no, może oprócz tego tekstu tu) zasłonę milczenia, tak tego wywiadu bez komentarza zostawić nie sposób.

Już na wstępie jest ostro:
Przecież chrześcijanie byli zawsze pokojowo nastawionymi ludźmi.  Chrześcijanie, zawsze, pokojowo. No fakt, bo sypialnianie nie za bardzo. Najczęściej raz do roku, i to w celu mienia dziatek. Poza tym artystka przespała lekcje historii, na których mówiono o wyprawach krzyżowych, chrystianizacji ogniem i mieczem, inkwizycji i takich tam różnych. Siadaj, Renata, pała.
Wszystkie…