poniedziałek, 28 września 2009

Barbie Girls trochę historycznie

Dziś naprawdę krótko, bo jakieś potworne przeziębienie mnie złapało i wypada trochę zadbać o siebie.

Już 24 października będziemy z Barbie Girls na festiwalu Lesbijki, Geje i Przyjaciele we Wrocławiu. Choć nasz kabaret istnieje od 2005 roku, to tak naprawdę zeszłoroczny wrocławski festiwal był dla nas punktem przełomowym. Pierwszy raz wystąpiłyśmy z Furją, która debiutowała wówczas słynnym już cyklem "Ze sztambucha Maryi Konopnickiej". Pewnie już wszyscy widzieli, ale wklejam pierwszą część (całość do obejrzenia na Youtube):



Pierwszy raz miałyśmy pełny, półtoragodzinny program, bez konieczności proszenia kogoś, by wystąpił w czasie, gdy my się przebieramy między skeczami. Przy okazji - czy ktoś jeszcze pamięta nasz mówiony debiut w warszawskim Planie B w 2007 roku, kiedy to pokazała się z nami stworzona na potrzeby tego występu drag queen Mariola, czyli obecny naczelny "Repliki" Mariusz Kurc? Cudny był!



Ale wróćmy do Wrocławia. To tam pierwszy raz miałyśmy też okazję poczuć się jak gwiazdy - dostałyśmy asystę z samochodem (która wprawdzie zagroziła, że jak się nie spiszemy, wywiezie nas do pobliskiego lasu i zakopie, ale skoro piszę te słowa, to znaczy, że jednak było chyba dobrze), przewodników po mieście, garderobę może nie z prawdziwego zdarzenia, ale za to ogromną, jasną i z drzwiami wychodzącymi prosto na scenę, spersonalizowane dyplomy pamiątkowe... A przede wszystkim poznałyśmy mnóstwo cudownych ludzi, którzy dodali nam skrzydeł żywiołowymi reakcjami, pochwałami, zapewnieniami, że to, co robimy jest fajne, ma sens i musimy to kontynuować. Mam nadzieję, że nie rozczarujemy ich w tym roku. Program już prawie domknięty, szykujemy też niespodziankę - mam nadzieję, że ktoś ją nagra, bo będzie na co popatrzeć.

A ja tymczasem popatrzyłam sobie na Żaklinę w polskiej edycji Mam Talent.


Żaklina jak Żaklina, jak zawsze cudowna i jedyna w swoim rodzaju (właściwie jedynie drag queen Virgin budzi we mnie równie pozytywne uczucia), ale pozytywna reakcja publiczności naprawdę mnie zaskoczyła. Ale do Mam Talent się nie wybierzemy.

6 komentarze :

A ja pierwszy raz widziałam "Ze sztambucha..." :) Straszna, straszna jest chwila kiedy dziecię pojmuje, że doświadczeniem i wiedzą przerosło rodzica - boskie!

A Żaklinie kibicowałam z całych sił, w ogóle lubię dragów :) Choć kiedyś gdy byłam bezgranicznie rozmiłowana w drag queenach, zobaczyłam Da Boyz i moja miłość oczywiście przeniosła się na drag kingów :)

A wiesz, że Tivv z Da Boyz i Nula z Barbie Girls to ta sama osoba? Ja w dragowaniu lubię przegięcie, dlatego większość polskich dragów nieszczególnie do mnie przemawia (wyjątki to właśnie Żaklina i Virgin). A Barbie Girls powstało trochę na przekór drag kingom właśnie - bo one (przynajmniej w 2005) były strasznie poważne i profesjonalne, a my postanowiłyśmy zrobić takie drag queenki w kobiecym wydaniu.

Oj :) A to mnie zaskoczyłaś :) To pozdrów ją gorąco ode mnie i powiedz, żeby znowu przyjechały do Krakowa, bo je uwielbiam :D

Pozdrowię i przekażę :)

Nie wiem, czy zauważyłaś, że strasznie głupio wyszły etykiety pod wpisem. Może usuń przecinek w haśle "lesbijki, geje i przyjaciele", bo inaczej system Ci robi bzdurne kategorie...

Dziękuję, nie zauważyłam :)

Prześlij komentarz